rozum rozum
27
BLOG

Salon dąży w złym kierunku

rozum rozum Polityka Obserwuj notkę 6

 

Niewiarygodne nad jaką  siłą panuje Adam Michnik. Jeden jego artykuł potrafi opanować tematykę Salonu24 na cały dzisiejszy dzień i pewnie jeszcze jutro  odpryski się zdarzą. Od kilku tygodni w Salonie panuje klasycznie wakacyjna atmosfera tzn. większość teksów to dzieła ad vocem wiele mniej merytorycznych. Ja nie mam zamiaru dokonywać oceny czy to dobrze – na razie – czy źle, tak po prostu jest. Pojawienie się tekstu Adama Michnika na łamach Gazety Wyborczej to niemal błogosławieństwo dla prorządowej czyli większej części salonowiczów.  Po kilkunastu dniach marazmu pojawił się jasno zdefiniowany cel – ognia – pal i na pal. 

Salon24 – Forum niezależnych publicystów – to miejsce mi bardzo bliskie choć należę tak jak lubię i angażuję się; raz mocniej, a raz słabiej bo mi się nie chce a jak nie chce mi się czegoś robić to tego nie robię ponieważ to nie przyjemność tylko obowiązek a Salon24 to dla mnie przyjemność. Ta przyjemność była się zrodziła z prostej i pierwotnej myśli, że w końcu będzie to miejsce wymiany myśli, konstruktywnego sporu, wzajemnego szacunku itd. nie liczyłem na spotkanie z przekrojem całego społeczeństwa widzę i słyszę ów na co dzień. Miałem nadzieję na ożywianą dyskusję i się nie zawiodłem. Miałem nadzieję spotkać ludzi szerokich horyzontów i poniekąd się zawiodłem. Wielokroć dyskurs – jeżeli tak to cos można określić – przybiera formę śliny spluwanej na czyjąś twarz. Argumentacja typu: jesteś debilem, ubekiem, zdrajcą, komuchem, chamem, kretynem itd., jest właściwa dla rozmowy ludzi którzy nie mają nic dopowiedzenia a jedynie wyrzucają swe frustracje i nieudolność na innych nie potrafiąc kontrargumentować merytorycznie, a przecież chyba o to chodzi.  

W tym miejscu muszę wtrącić, iż wszystkie osoby tak postępujące mają do tego prawo chyba że wkraczają swymi słowami w prawo karne lub naruszają czyjeś dobra osobiste. Ja jednak osobiście ich wolność słowa w stosunku do innych osób cenię bardziej niż swoją ponieważ, jak zauważyłem rodzice, babcie i dziadkowie oprócz znaków nauczyli mnie ich znaczenia i używania logos permanentnie. Dlatego wolność słowa nie oznacza dowolności słowa i nie potrzebuję do tego przepisu, dekretu czy przykazań. Są osoby które, w imię bliżej mi niewidomo czego, nie potrafią sformułować jednego prostego zdania z treścią zawierająca jakiś sensowny komunikat, a jedynie piszą o zdradzie itd. powtarzam mają oczywiście prawo tylko, że jak mawiał dziadek: „szlachectwo zobowiązuje tak jak honor chłopa – dozgonnie. Możesz nic nie mieć i być największym szlachcicem bo szanujesz człowieka, możesz być królem i chamem. Chamstwo to obraza samego siebie, potem innych – pamiętaj” – i pamiętam. I przecież nie chodzi o słodkość a o wytrawność.  

Tekst Adam Michnika nie jest porywający, podobnie jak wiele teksów Jacka Żakowskiego, Rafała Ziemkiewicza, Łukasza Warzechy, czy nawet gospodarza Igora Janke – nie wspominając o znakomitej większości moich dyslektycznych sesji terapeutycznych. Nie o to jednak chodzi. Chodzi – oczywiście – o to, że moim zdaniem warto – banał – traktować się z szacunkiem bez przymusu, strać się dbać samem o jakość sporu i zachowywać się jak człek wobec człeka powinien się zachowywać tj. przyzwoicie – w szczególności kieruję to do niby konserwatystów i katolików w jednym. Michnik może pisać co chce a to i tak zdrajca, zdrajca, zdrajca – taki komentarz. Oczywiście,  każdy może taki pogląd wyrazić. Żadnego odniesienia do artykułu. Można również każdy tekst potraktować wybiórczo cytując jedynie to co na daną chwilę się nadaje – ale uczciwość – a co to jest uczciwość? Liczy się wzbudzenie dyskusji i głosy aprobaty. Absolutnie nie neguję żadnego uprawnienia do krytyki poczynań Adama Michnika i do jego słów, podobnie Rafała Ziemiewicza, Piotra Najsztuba czy Tomasza Sakiewicza, ale jeżeli to ma być forum publicystów, chociażby amatorów nawet takich jak ja, to rozum zobowiązuje i to o czym pisałem powyżej. Dlaczego? Odpowiedź jest tak banalna że jej formułowanie w piśmie obraziło by część piszących.

Jak wspomniałem byłem wielkim entuzjastą przedsięwzięcia któremu jego autorzy nadali nazwę „Salon24”. Byłem, a teraz jestem mniejszym. Salon wyraźnie się podzielił i miast postrzegać, spostrzegać, komunikować, antycypować, wpisuje się w to co jest najbardziej symptomatyczne dla obecnej klasy politycznej w obniżanie standardów.  Wiem, poprzednie ekipy też obniżały – tylko czy kogokolwiek z nas to usprawiedliwia?  

Nigdy nie ukrywałem, iż osobą o najbardziej zbliżonych mi poglądach jest prof. Wojciech Sadurski, choć w kwestiach socjalnych moje poglądy są zdecydowanie bardziej jednostkowe czyli moim zdaniem sprawiedliwsze. Nie podzielam poglądów socjalistycznych ale wyznających takowe szanuję – to oczywiste. Nie idzie jednak o sympatię lub antypatię tylko o godność  a tej jakby gdzieś w Salonie24 powoli ubywało? Zwrócicie uwagę na chociażby komentarze, tych którzy zgadzają się z Adamem Michnikiem i tych którzy się z nim nie zgadzają.

Czy nie stać nas na więcej?

 

rozum
O mnie rozum

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (6)

Inne tematy w dziale Polityka