Festiwal rubasznych chochołów i nieheblowanych kukiełek trwa w najlepsze. To czego jesteśmy świadkami trudno nazwać polityką. Nie mówię o merytoryce – o tej od dawna nikt nie słyszał. Mówię - uparcie, po raz kolejny o języku, metodzie i formie. Żałość.
W całym tym galimatiasie jeden fakt jest optymistyczny; nie ma koalicji z LPR i SO i bardzo dobrze. Dość już prób wrzucenia tego kraju w otchłań bezmózgowia i ciemnoty, złowrogiego traktowania tego co pozostaje w zgodzie z wiedzą i dość wiary w co wierzą wsie w okolicach Chlewek, czas przywrócić rozum na swoje miejsce.
W obecnej chwili martwi mnie jedno; zarówno minister sprawiedliwości jak i Andrzej Lepper spory rozstrzygają przed kamerami a nie przed sądami. W szczególności minister sprawiedliwości powinien dobrych obyczajów prawnych przestrzegać toż jest prokuratorem generalnym. Nie mam zamiaru rozstrzygać, spekulować – od tego jest sąd. Podkreślić należy mierność zachowań obu panów a właściwie trzech przedmiotowo istotnych panów – zero klasy.
Na koniec musze wyrazić swą głęboką radość z faktu, iż ministrem edukacji narodowej przestał być Roman Giertych – Ku Chwale Ojczyzny nastąpiła ta dymisja! Oby był to odwrót ze ścieżki którą konsekwentne dążenie doprowadziło by do katastrofy.
P.S.
W Iraku, samobójczym zamach zginęło co najmniej 175 osób – piękne wyzwolenie.
Inne tematy w dziale Polityka