Dla niektórych - niestety, dla innych – nareszcie.
PO przeszło do wyborczej ofensywy i przejęło inicjatywę. Wiadomo już, że odbędzie się debata Tusk – Kaczyński jak również Tusk – Kwaśniewski. Co się stało takiego, że nasz Premier zgodził się na podjęcie wyzwania? Czyż Tusk oświadczył, iż nie będzie koalicji LiD PO – nie, nie nic z tych rzeczy. Tusk nie powiedział na ten temat nic nowego. Nie przepuszczam również, ze panowie Bielan i Kamiński zmienili strategie prowadzenia kampanii.
Więc co się stało? Padło słowo: tchórz. Wypowiedział je Tusk i owym tchórzem mianował szefa Polskiego Rządu. Pierwszy raz bezapelacyjnie naruszył monumentalny spokój premiera. Premier był nazywany rozmaicie ale nikt wprost nie nazwał go tchórzem. Bielan i Kamiński musieli zdębieć słysząc słowa premiera przyjmującego wyzwanie na pojedynek. Stało się i dobrze, nikt nikomu saski nie robi.
Inne tematy w dziale Polityka