Po niemal trzech godzinach opóźnienia wszystko stało się jasne – jak ładnie ujął to były prezydent RP Aleksander Kwaśniewski – skończyła się IV RP.
Jaka była idea tworzenia IV RP pewnie nie ustalimy, jak to zwykle u nas bywa, gdzie dwóch Polaków tam trzy opinie. Tym niemniej jedno wydaje się być bezapelacyjne, Polacy odrzucili tę formę odnowy państwa jaką zaproponował im Jarosław Kaczyński. Można wskazywać kolejny układ, tym razem medialny, który manipulując zbiorową świadomością wyborców doprowadził do tej porażki ale tak czynić może jedynie cynik nie dostrzegający oręża jakim są media publiczne a które w pełni PiS przejęło. Zatem odrzucam imputowanie jakoby za porażką i jednocześnie zwycięstwem PO stały magiczne siły. Więcej, takie sugestie to jawna afirmacja pogardy dla mechanizmów demokratycznych, to wprost quasi twierdzenie, że lud nic nie rozumie i w swej nieświadomości źle wybrał. Właśnie takiej IV RP wczoraj nastał koniec.
Można spekulować, dyskutować jaki wpływ na wynik wyborów miał taki a nie inny przebieg kampanii. A co by było gdyby Jarosław Kaczyński nie stanął w szranki z Liderem PO i tym samym w owej batalii nie poległ, a co by było gdyby minister Kamiński nie zwołał konferencji prasowej w sprawie pani Sawickiej itd. tylko to nie ma już żadnego znaczenia. PO wygrała demokratyczne wybory ponieważ rząd PiS nie był już w stanie przekonać społeczeństwa, ze projekt IV RP daje jakąkolwiek nadzieje, że co coś się zmieni w ich życiu. Upadł projekt budowania państwa w oparciu o resorty siłowe i administracje specjalną. Upadł ponieważ społeczeństwo poczęło instynktownie czuć, że ów aparat może być wykorzystany nie dla ich szeroko pojętego interesu lecz przeciw nim, że stosowanie prewencyjnej inwigilacji w celu wykrycia potencjalnych przestępców to krok w złą stronę. Kreacja niby nowej konstrukcji organów państwa wyposażonych w super instrument do walki ze wszystkim nie okazała się być marzeniem większości społeczeństwa , a słowa prof. Bratoszewskiego o szmaceniu państwa dopełniły – jak mi się wydaje – reszty. Rozmawiałem z wieloma studentami i ludźmi starszymi i okazało się, że mamy autorytety społeczne i nawet szczyty obecnej – jeszcze – władzy nie są w stanie tego z nasze świadomości wykluczyć.
Przede wszystkim jednak, upadł projekt anty obywatelski i anachroniczny okraszony niezmiernie niekompetentnym wykonawstwem. Puste hasła został zweryfikowane negatywnie choć oczywiście należy zauważyć ponad 30% poparcie dla PiS. Cieszyć musi wykluczenie z Parlamentu skrajnych populistów z Samoobrony i LPR. Świadczy to może o tym , iż społeczeństwo wie, iż rozpasane rozdawnictwo socjalne w dalszej perspektywie to zguba dla nas wszystkich. Jest to także ostrzeżenie w szczególności dla PiS, że lud pamięta słowa swoich wybrańców i w miarę swego rozwoju będzie ich rozliczać co raz bardziej skrupulatnie. Już wczoraj wystawił cenzurkę partii która chciał ów lud skłócić by uczynić go bardziej plastycznym w kształtowaniu i odesłał w niebyt projekt państwa Jarosława Kaczyńskiego.
Czas się zabrać do roboty, bez się opluwania i wzajemnej pogardy. Choć po dwóch latach permanentnej propagandy PiS nie będzie to łatwe czego najlepszym dowodem jest język niektórych wpisów w salonie.
Inne tematy w dziale Polityka