rozum rozum
31
BLOG

Wbij na pal(i)kota

rozum rozum Polityka Obserwuj notkę 9

Przez kraj – jak długi i szeroki – przetoczyła się powszechna   i medialna dyskusja czy poseł Palikot miał moralne i legalne prawo pytać o stan zdrowia Prezydenta RP.  

Powszechne NIE!!! Uświadomiło jaką demokracją jesteśmy – wczesną oczywiście. Publicyści, politycy, którzy wyrazili swe oburzenie nie pojęli istoty demokracji. W demokracji przedstawiciele narodu narażeni są na pytania o tego rodzaju sprawy, a organ władzy jest obowiązany na nie odpowiedzieć. Tak samo jak byłem ZA, by byłego prezydenta pytać o jego zachowanie w Charkowie i innych miejscach,  tak samo, jako obywatel mam prawo usłyszeć odpowiedź na pytania Palikota.  

Riposty obecnej pozycji są chybione. Twierdzenia jakoby pytania o chorobę prezydenta RP były zbieżne z oskarżeniami o pedofilię są po prostu śmieszne. Choroba alkoholowa nie jest przestępstwem z kodeksu karnego a jedynie chorobą. Poza tym naród ma prawo pierwotne zdawać sobie sprawę ze stanu zdrowia jego prezydenta.  

Oczywiście forma jest istotna, ja nie zauważyłem by pan prof. Lech Kaczyński – mój prezydent – cierpiał na chorobę alkoholową, ale każdy z nas powinien mieć prawo zadać takie pytanie. Nie oskarżamy – mimo treści bardzo mocno sugerującej – o popełnienie czynu zabronionego, a nazwać człowieka chorym nie można traktować jako naruszenie dóbr, chyba że jesteśmy społeczeństwem ekstremalnie zacofanym – biorąc pod uwagę stan obecnej nauki.  

Wolność słowa, to istota demokracji o którą również walczyli bracia Kaczyńscy. Mają oni dzięki nowemu ustrojowi prawo dochodzenia swych racji  na drodze sądowej. Pytanie jednak czy obywatel nie ma praw zadać pytania prezydentowi swojego państwa o jego stan zdrowia jest otwarte. Ja uważam że może, ponieważ ów jest jego prezydentem. Forma, której mbym nie użył, ale pytanie dopuszczalne.  

P.S.  Osobiście sadzę, iż Prezydent PR zapewne – z pewnością – nie  cierpi na chorobę alkoholową. Moim zdaniem – wariacja autora – mógł być to sygnał; prezydent jest na coś chory i nie wiadomo na co, a resztą zajmą się dziennikarze. Ile w tym prawdy? Nie wiem, raczej mało, w porównaniu do poprzedniego prezydenta Lech Kaczyński nie okazał nigdy dotąd znamion żadnej choroby egzotycznej. Tak czy inaczej stan zdrowia prezydenta nie  jest wyłącznie jego sprawą i my mamy prawo o owym stanie być informowani.                      

 

rozum
O mnie rozum

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (9)

Inne tematy w dziale Polityka