Euordeputowany z ramienia PJN 8 lipca zastanawiał się na blogu „Jak głupim trzeba być, by być za aborcją i przeciw karze śmierci”. Rozwijając sztandary logiki klasycznej i zdrowego rozsądku, wypowiedział wojnę irracjonalnemu humanizmowi.
„Jak to jest, że ludzie, którzy uważają się za humanistów, europejczyków i chrześcijan, mogą być za mordowaniem niewinnych dzieci, a jednocześnie być przeciwko uśmiercaniu seryjnych morderców?” – nie może zrozumieć Migalski. Z należnym dystansem emocjonalnym pisze, że „ludzie którzy dopuszczają możliwość mordowania dzieci są jednocześnie gorącymi przeciwnikami kary śmierci i odbierania życia brutalnym i okrutnym mordercom”. „Co powoduje ludźmi, że bez zmrużenia oka wydają wyrok śmierci na tysiące małych dzieci, a jednocześnie otaczają szacunkiem i obdarzają prawem do życia seryjnych morderców. Jak można być tak niekonsekwentnym i, po prostu, głupim i podłym?”.
Migalski, znany powszechnie tuz psychologii społecznej, stwierdza, że „jeśli przyjmiemy zasadę, że kara wyższa odstrasza bardziej, niż kara niższa (a chyba jest to rozumowanie poprawne), to należy także uznać, że kara najwyższa odstrasza najbardziej. Proste? Proste?”. Dla prostego umysłu wszystko jest proste. Zapewne dlatego po przeprowadzeniu kontroli kierowców w Iranie, gdzie prawo szariatu skazuje na karę śmierci osoby odznaczające się skłonnością do kieliszka, okazało się, że co czwarty z nich był na bani. To wynik wyższy niż podczas najkoszmarniejszych polskich weekendów – a wszak do statystyk naszej policji wlicza się też ponoć pijanych rowerzystów.
Migalski, nie grzeszący nadmierną drobiazgowością w konstruowaniu wniosków, rozwiązuje też w typowo prosty dla siebie sposób kwestię potencjalnych pomyłek sędziowskich i, co za tym idzie, osób zabitych w majestacie prawa – przypadkowo. „Trzeba mieć także świadomość, że czasami zdarzają się pomyłki sądowe, ale – po pierwsze – dzięki coraz lepszej technice jest ich coraz mniej, a – po drugie – życie niesie ze sobą niebezpieczeństwo pomyłek i jeślibyśmy chcieli je całkowicie wyeliminować, to musielibyśmy także zakazać jazdy samochodami, bo i tam dochodzi do tragicznych śmierci będących wynikiem pomyłek”.
- Ty wiesz, że Migalski jednak był niewinny? Zrobiłbyś mi też kawy?
- Jasne. Poważnie? Cholera, to już piąty raz w tym roku. Trzeba będzie wypłacić odszkodowanie jego córce. Ale nie ma tego złego. Przynajmniej kręgosłup będzie sobie mogła zoperować po tym nieszczęsnym porodzie. Słodzisz jedną czy dwie?




Komentarze
Pokaż komentarze (2)