Rybitzky Rybitzky
41
BLOG

Co uratuje PiS?

Rybitzky Rybitzky Polityka Obserwuj notkę 33

Instytuty badania opinii publicznej myliły się w ostatnich latach wielokrotnie, czasem w sposób bardzo spektakularny. Nie zmienia to faktu, że sondaże zwykle oddają społeczne tendencje . Może nie należy ich traktować jak wyroczni, ale z powagą – owszem.

Szczególnie ostatni sondaż OBOP dla „Dziennika” skłania do refleksji. Prawo i Sprawiedliwość zyskało w nim jedynie 16 procent poparcia. Nawet zakładając, że wszystkie ośrodki badań uczestniczą w jakimś gigantycznym spisku (?), jak to niektórzy zdają się sugerować, należy ten wynik potraktować poważnie. Odzwierciedla on bowiem obserwowaną od miesięcy tendencję spadkową, której na razie nie udaje się powstrzymać.

Faktem jest, iż PiS znajduje się w niezwykle trudnej sytuacji. Nikt chyba nie przewidział skali medialnej niechęci do rządu. Stałe szarpaniny z koalicjantami też nie ułatwiają sprawy. A wybryk Marka Jurka to już było uderzenie nie tylko silne, ale i bezsensowne.

Co czynić, gdy sondaże lecą w dół, a świat wygląda jakby sprzysiągł się przeciw braciom Kaczyńskim (zapewne zwłaszcza oni tak go widzą)? Moim zdaniem rozwiązanie jest jedno – robić swoje. Należy skupić się na tym, co dało swego czasu zwycięstwo PiS, a co zarazem pokrywa się w dużym stopniu z oczekiwaniami społeczeństwa. Wszelkie odchodzenie w bok sprowadza tylko na partię klęski, czego dobitny przykład mieliśmy ostatnio.

Prawo i Sprawiedliwość powinno więc skoncentrować się przede wszystkim na prawie i sprawiedliwości właśnie. Nie wiem, czy pomoże to uratować władzę, ale następne dwa lata powinny być spożytkowane na doprowadzenie rozmaitych śledztw do końca. Samobójstwo Barbary Blidy z pełną jasnością ukazało nam, jak mroczny świat istnieje w tle oficjalnego publicznego życia w naszym kraju. Trzeba zrobić wszystko, by pozbawić wpływów przynajmniej niektóre przestępcze grupy. Tym bardziej, że zwykli ludzie nawet sobie nie wyobrażają jak wielkie straty ponosił (i nadal ponosi) Polska na skutek działania rozmaitych mafii. To są miliardy, dziesiątki miliardów złotych naszych własnych pieniędzy.

Wydawać by się mogło, iż partia taka jak PiS obejmując władzę z energią ruszy likwidować przestępcze układy. Tymczasem wcale nie. Oczywiście nie wiemy ile w tej chwili trwa śledztw – może bardzo dużo i wkrótce przyniosą oszałamiający efekt. Na razie jednak efektów nie ma. W dodatku służby mundurowe (znów nawiązując do sprawy Blidy, chociaż nie tylko) popełniają ewidentne błędy, które nigdy nie powinny się zdarzyć. A przecież bez sprawnie działających służb PiS nic nie zdziała.

Drugim elementem napędzającym swego czasu wyborcza machinę PiS był program „taniego państwa”. Odstąpienie od niego najbardziej boli. Rzecz w tym, że obcięcie wydatków na rozbudowaną administrację państwową jest w naszym kraju konieczne. Miliony złotych marnują się na różnorakie nieprawdopodobne sposoby. Obywatele to dostrzegają i zapewne frustruje to ich nie mniej niż kondycja naszej klasy politycznej. A zapewne nawet bardziej, bo tu chodzi przecież o pieniądze.

Wprowadzenie w życie zasad „taniego państwa” wymaga przede wszystkim odwagi. Politycy muszą zwalczyć strach przed biurokratyczna maszyną (od której są uzależnieni – nie przyznają się, ale tak jest), przed partyjnymi kolegami, i przed samymi sobą (żal pozbywać się przywilejów). Czas by PiS tą odwagę w sobie znalazło.

Podkreślmy więc na koniec – tylko konsekwencja może ocalić PiS przed klęską. Prawo i Sprawiedliwość obudziło podczas kampanii wyborczej niezwykłe emocje wśród Polaków. Trafiło ze swoimi programem prosto w ich oczekiwania. Następnie, przez kolejne miesiące, wytrwale zajmowało się zupełnie innym rzeczami. Oczywiście podejmowano pewne kroki zgodne z wcześniejszymi zapowiedziami, lecz na o wiele mniejsza skalę. Czas odwrócić te proporcje.

Rybitzky
O mnie Rybitzky

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (33)

Inne tematy w dziale Polityka