Wojciech Sadurski i Bartosz Węglarczyk (a także galopujący major) rzucili się na Igora Janke, gromiąc go za to, że rozróżnił biel od czerni. Krytykowanie polityki europejskiej rządu RP i jego stanowiska w sprawie pierwiastka nie oznacza, że krytykujący działa wbrew racji stanu – powtarza redaktor za profesorem. Tymczasem rzecz w tym, iż właśnie tak jest. W naszym kraju są osoby działające wbrew polskiej racji stanu .
Redaktor Janke nie napisał nic, czego nie wie duża część autorów Salonu24. Najwyraźniej było to jednak za dużo dla zaczadzonych relatywizmem głów niektórych „autorytetów”. Rzecz w tym, że racja stanu z zasady jest niepodzielna. Nie ma wielu „racji stanu”.
Oczywiście, jest to pojęcie trudne do zdefiniowania, lecz kilka definicji jest. Np. Machavelli pisał o racji stanu, iż jest to pierwszeństwo interesów państwa przed innymi normami. Nieco nowsza, polska definicja prof. Pietrasia jat taka: podstawowe zewnętrzne i wewnętrzne interesy państwa, realizowane w sposób bezkompromisowy.
Zwraca uwagę, iż nikt nie pisze, że racja stanu to wypadkowa opinii różnych polityków na temat strategii działania państwa. Nie! Racja stanu jest tylko jedna, co najwyżej nie każdy może ją w danym momencie pojmować. Tak jak Polacy nie pojmowali swojej racji stanu w XVIII wieku. Za to świetnie wówczas własną rozumieli władcy Prus, Austrii i Rosji.
Nie można twierdzić, że różne pomysły na Polskę mają taką samą wartość. Nie, zawsze coś jest lepsze, lub gorsze. Faktem jest tylko, iż czasem trudno od razu stwierdzić czy dane działania mieszczą się w granicach dbania o naszą rację stanu.
Teraz jestem jednak przekonany, że o nasz interes dba rząd i prezydent, forsując korzystne dla naszego kraju rozwiązanie. Że innym krajom to się nie podoba? Cóż, to logiczne, one dbają o swoją rację stanu. Ich cele są inne od naszych, a dokładniej rzec biorąc – konkurencyjne.
Zagraniczne rządy dzielnie wspiera cała klasa polityczna, nawet gdy niektórzy politycy pełną stanowiska unijne. Tymczasem w Polsce znajdują się ludzie, którzy zamiast wzmacniać pozycję rządu własnego państwa wolą ją osłabiać swoimi butnymi i aroganckimi wypowiedziami. Jak ich nazwać?


Komentarze
Pokaż komentarze (19)