Rybitzky Rybitzky
25
BLOG

Bruksela, czyli jakoś to będzie

Rybitzky Rybitzky Polityka Obserwuj notkę 10

Od kilku godzin na Salonie24, podobnie jak w całym kraju trwa dyskusja – czy brukselski szczyt Unii zakończył się polskim sukcesem? Głosy są oczywiście skrajne – od lamentowania nad klęską, po zachwyt nad naszą polityką. Tymczasem moim zdaniem szczyt UE zakończył się po prostu niczym (przynajmniej jeśli chodzi o kwestię sposobu głosowania).

Analizowanie zawartych w Brukseli ustaleń pod kątem tego, co wydarzy się za 10 lat, jest kompletną naiwnością. Do tego czasu będzie wiele różnych spotkań, wiele innych propozycji. Losy Traktatu Konstytucyjnego najlepiej pokazują, że w Unii nie ma definitywnych ustaleń. Co z tego, iż odrzucono go w referendach? Po chwilowym zamieszaniu prace nad nim trwają, jak gdyby nigdy nic. Tak samo może być z systemem pierwiastkowym. Za trzy lata na jakimś szczycie przedstawiciele krajów UE mogą być przekonani, że to świetny pomysł, a obecne postanowienia zostaną po cichu wyrzucone do kosza.

Wystarczy, że w kilku krajach, zwłaszcza w Hiszpanii i Włoszech zmienią się rządy, a sytuacja zacznie inaczej wyglądać. Co bowiem jest ciekawe, w „starej” Unii podziały partyjne mają wielkie znaczenie jeśli chodzi o spojrzenie na Europę (u nas jakby mniejsze).

Radzę więc nie przejmować się specjalnie rezultatem szczytu. Jego wynik de facto oznacza, iż europejscy politycy postanowili przesunąć temat na później. Jak widać zasada „jakoś to będzie” jest ceniona także poza granicami Polski.

Rybitzky
O mnie Rybitzky

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (10)

Inne tematy w dziale Polityka