Rybitzky Rybitzky
26
BLOG

Za trzy lata Polski nie będzie

Rybitzky Rybitzky Polityka Obserwuj notkę 23

W sporze rządu z pielęgniarkami trudno mi znaleźć sympatię dla którejkolwiek ze stron. Ubrane na biało panie są niemal w jawny sposób inspirowane przez wrogie PiS środowiska. O naiwności lub pielęgniarek głupocie świadczy to, że jakby nie zdają sobie sprawy z tego, iż ich wygórowane żądania nie są możliwe do spełnienia. Równocześnie zaś nie zależy im na negocjacjach, bo w innym wypadku już dawno by je podjęły w dowolnym miejscu.

Tymczasem rząd nie jest w stanie zdecydować się na jedyne perspektywiczne rozwiązanie problemu służby zdrowia, to jest na systemowe zmiany prowadzące do jej prywatyzacji. Kuriozalne pomysły typu wprowadzanie nowych podatków (nawet jeśli to tylko taktyczna zagrywka) ukazują socjalistyczny schemat myślenia członków rządu.

Prawda jest taka, że Jarosław Kaczyński oraz całe Prawo i Sprawiedliwość pokazało, iż gdy chce coś zrobić, to robi to, a przynajmniej próbuje. A w tej chwili nic nie wskazuje na próby reform – nie tylko służby zdrowia, ale i całej sfery budżetowej. Premier postawił najwyraźniej na utrzymanie obecnego systemu. Moim zdaniem doprowadzi to nasz kraj do ciężkiego kryzysu.

Oczywiście, Polska rozwija się bardzo szybko. Nasza gospodarka pruje do przodu. Tym lepiej więc widać, w jak tragicznym stanie są branże pozostające pod kontrolą państwa. Różnice w pensjach między pracownikami prywatnych i państwowych firm będą wzrastać coraz szybciej. Pracownicy budżetówki będą czuli coraz większe wyrzucenie poza margines społeczeństwa. Już to przecież dostrzegają. I żądają podwyżek. A państwo im ich po prostu nie da, bo nie ma z czego. Ewentualnie, owszem, da – kosztem całego społeczeństwa, które wcale nie będzie musiało tego zaakceptować.

Tak czy inaczej, brak wielkich reform (a na takowe się nie zapowiada) spowoduje gigantyczny kryzys w kluczowych dla funkcjonowania państwa branżach. Niezależnie od tego, kto będzie rządził, bunt nastąpi. Oni wszyscy powiedzą dość – nie tylko lekarze i pielęgniarki, ale też nauczyciele, wykładowcy akademiccy, policjanci. Wszyscy ci niezbędni do funkcjonowania społeczeństwa, a zarazem najgorzej opłacani.

Szacuję, że krach wywodzącego się wprost z PRL systemu nastąpi nie dalej niż za pięć lat. Obecne, politycznie inspirowane protesty mogą to zjawisko przyśpieszyć (co jest niczym innym jak dowodem kompletnej nieodpowiedzialności całej naszej klasy politycznej). Już za trzy lata Polska może się rozsypać jak domek z kartek. I nikt nic nie robi, by to zatrzymać.

Rybitzky
O mnie Rybitzky

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (23)

Inne tematy w dziale Polityka