51 lat temu też był czwartek. Poznańscy robotnicy upomnieli się o swoje prawa. Nie chcieli wolności politycznej, wyborów, wycofania sowieckich wojsk. Chcieli po prostu, by nie zabierano im uczciwe zarobionych pieniędzy. „Socjalistyczna”, „robotnicza” władza odpowiedziała strzałami na ich postulaty.
Dziesięć tysięcy żołnierzy krwawo stłumiło poznański protest. Ciała ofiar komunistycznego terroru zostały ukryte tak, że po dziś dzień nie można ich odnaleźć. Ten scenariusz miał się jeszcze wiele razy powtarzać. Rządzący naszym krajem bandyci reagowali agresją na każdy przejaw oporu wobec swej władzy.
Robotnicy zbuntowani w czerwcu 1956 roku byli prawdziwymi socjalistami, w odróżnieniu od rządzących nimi przestępców. Poznański „czarny czwartek” w jednej chwili obnażył całemu światu prawdziwy charakter ustroju PRL i innych sowieckich republik. Mimo to ludzie uważający się za „lewicowców” nie wzięli sobie nigdy na sztandary poznańskich robotników. Che Guevara jest lepszy.


Komentarze
Pokaż komentarze (16)