Polska jest krajem, któremu terroryzm nie grozi. Tak przynajmniej uważają nasi decydenci i likwidują struktury powołane do zwalczania terrorystów. Być może politycy mają rację, a Polska nigdy nie stanie się celem ataków. Gdyby jednak do nich doszło, to prawdopodobnie nic nie ocaliło by nas przed wielkimi stratami.
Nikt tego głośno nie powie, ale głównym źródłem poczucia bezpieczeństwa dla naszego społeczeństwo jest to, iż wszyscyśmy biali. W takiej Wielkiej Brytanii jest pełno Arabów, Turków lub Pakistańczyków, a to przecież oni są materiałem na terrorystów.
Takie myślenie, to oczywiście błąd. Jak już wiadomo, w Al – Kaidzie są nawet Polacy. Ponadto może ona wykorzystać np. fanatyków z Bośni i Hercegowiny – to Słowianie, wyglądający tak jak my. A nawet taki stereotypowy Arab działając w krótkim czasie może osiągnąć sukces. W naszych warunkach przeprowadzenie zamachu to błahostka.
Pragnę przedstawić kilka wariantów ewentualnych terrorystycznych akcji:
- Terroryści udający „zwykłą” grupę przestępczą docierają do nielegalnych źródeł broni w Polsce i przy jej użyciu dokonują rzezi w dowolnym centrum handlowym. W zatłoczonym supermarkecie można zabić kilkadziesiąt osób przy pomocy kałasznikowa.
- Inny wariant – ładunki wybuchowe w publicznych środkach lokomocji (tak jak w Madrycie). Taki zamach może przeprowadzić 2-3 ludzi i praktycznie nie ma szans się przed nim uchronić, nie posiadając kompleksowego systemu bezpieczeństwa.
- Najprostszy sposób dokonania ataku – sabotaż instalacji gazowej w dowolnym polskim bloku. Ponoć do tego celu wystarczy klucz nr 14.
- O tym już pisałem – gdy grupa nie jest w posiadaniu broni lub ładunku wybuchowego może wyprodukować ją sama w bardzo łatwy sposób, np. mieszając benzynę z nawozem sztucznym. Tak dokonano zamachu w Oklahoma City.
Zwracam uwagę, iż przedstawione przeze mnie akcje nie są zbyt wysublimowane. Ale tak właśnie działa Al – Kaida. W naszym kraju, tak jak w Hiszpanii i Wielkiej Brytanii nie będzie niczego, co ćwiczą polskie służby. Terroryści nie będą porywać samolotów lub brać zakładników. Po prostu będą zabijać. A przed bezwzględnym terrorem nie da się ochronić inaczej, niż nadzwyczajną ostrożnością. Tymczasem w Polsce ostrożności nie ma w ogóle.


Komentarze
Pokaż komentarze (12)