Jedno jest pewne – Jarosław Kaczyński jest największym graczem w polskiej polityce. Od kilkunastu lat nikt tak nie potrafił zaskakiwać jak obecny premier. Oczywiście jego zamiłowanie do politycznego hazardu nie musi oznaczać zwycięstw, ale na pewno daje Kaczyńskiemu znaczną przewagę nad konkurencją.
Premier próbuje ostrych zagrywek co pewien czas. Raz mu wychodzi, a raz nie. Teraz, już to wiadomo, wyszło mu bardzo dobrze. Tylko co dokładnie? To jest pytanie,
Mało prawdopodobne wydaje mi się by Kaczyński zaryzykował wybory dla odsunięcia sprawy „taśm Rydzyka”. W ogóle uważam, że wyborów nie będzie (a przynajmniej nie ma być). Ryzyko utraty władzy jest (nawet przy dobrych wynikach sondaży) zbyt duże. Jestem przekonany, iż obecnie celem gry jest znalezienie nowego koalicjanta, a dokładnie – PSL (bo nikt inny praktycznie nie może być).
Dlatego termin akcji okazał się być idealny. Sejm zaczyna wakacje, będzie mnóstwo czasu na rozmowy. Kaczyński może obiecać Pawlakowi bardzo dużo. Tak dużo, że ten po prostu nie będzie miał jak odmówić. Równocześnie rozpocznie się szturm na Samoobronę. Jeśli PSL zgodzi się na współpracę wystarczy wyjąć z partii Leppera kilkunastu posłów.
Wróćmy jednak na chwilę do Rydzyka. Ta sprawa rzuca ogromny cień na obecne poczynania Kaczyńskiego. Jak pisałem, wątpliwe, by była powodem tych wszystkich zdarzeń, ale z pewnością je przyśpieszyła. To potwierdza smutny fakt ogromnego wpływu Radia Maryja na Prawo i Sprawiedliwość. Ale kto wie, co Gracz ma w zanadrzu. Lepper też był pewny swego.
Z pewnością czekają nas bardzo ciekawe wakacje. Wiem, każde z nas czasem mówi, że ma dosyć polityki. Dziennikarze, posłowie i reszta Polaków też tak lubi ponarzekać. Ale zawsze potem z wypiekami na twarzy obserwujemy ten niekończący się serial. Jarosław Kaczyński dobrze to rozumie i potrafi wykorzystać jak nikt inny.


Komentarze
Pokaż komentarze (27)