Rybitzky Rybitzky
51
BLOG

Jak walczyć z "obrońcami demokracji"?

Rybitzky Rybitzky Polityka Obserwuj notkę 29

Ostatnio niewiele słychać o działaniach „obrońców demokracji” typu Aleksandra Kwaśniewskiego. Czyżby brak spektakularnych sukcesów zniechęcił bojowników o wolność? Raczej nie. Bardziej prawdopodobne, iż szykują coś nowego. Póki co większość obserwatorów polskiej sceny politycznej skoncentrowało się na bieżących wydarzeniach.

Być może brak zainteresowania „demokratami” jest uzasadniony. Wielkim szczęściem naszego kraju jest zmarginalizowanie ugrupowań skupionych w LiD. Niewykluczone, iż już nigdy nie odegrają one ważnej roli.

Z drugiej strony jednak – w Polsce każdy polityk kiedyś wraca. I niestety nie ma podstaw wierzyć, że Kwaśniewski i jego towarzysze wkrótce bezpowrotnie znikną ze sceny. Przez następne dwa lata (oczywiście jeśli wybory nie będą wcześniej) zdarzy się wiele. LiD, lub też inna formacja (skupiającą tych samych ludzi, rzecz jasna) nie zdobędzie wielu miejsc w przyszłym parlamencie, lecz może mieć ich tyle, by utworzyć koalicyjny rząd z PO.

Wówczas należy wziąć przykład z obecnych działań „obrońców demokracji” i robić to samo, tylko mocniej. Polska nie powinna już być więcej rządzona przez postkomunistów.

***

Dwa lata sprawowania władzy przez Prawo i Sprawiedliwość przyniosło zwolennikom tej partii wiele rozczarowań. Sam często daję wyraz swemu niezadowoleniu. Nie znaczy to jednak, iż uważam rząd PiS za zło. Oczywistym dla mnie jest jak dużo dobrego wydarzyło się w naszym kraju od 2005 roku. Zlikwidowano niektóre szkodliwe powiązania polityki, biznesu i tajnych służb. Zlikwidowano wśród elit przyzwolenie na czyny przestępcze. Zmieniono główne nurty debaty publicznej, wprowadzając do niej nowe elementy. Pozbawiono monopolu na prawdę dotychczasowe środowiska opiniotwórcze.

Można uznać, że to niedużo, ale wystarczyło, by Polska zaczęła się zmieniać. Do IV RP daleko, ale z III RP zaczęliśmy wychodzić. Mnie ta podróż ku nowemu odpowiada, i wielu Polakom też.

Jest jasne, iż rząd złożony z obecnej opozycji, a zwłaszcza z „obrońców demokracji” zrobi wszystko w celu przywrócenia dawnego stanu rzeczy. Świadczą chociażby o tym obecne histeryczne i dyszące nienawiścią wypowiedzi wielu polityków. Nie można pozwolić, by zatriumfowali.

Nie jest pewne, że PiS straci władzę. Mój wpis tyczy się jednak sytuacji całkowicie hipotetycznej – powrotu do władzy dawnych elit III RP. Wówczas naprawdę będzie trzeba bronić demokracji. W każdy sposób.

Jak to sobie wyobrażam? Należy, jak pisałem, wziąć przykład z obecnej opozycji i rozpętać dużo większą histerię. Gdy nowi ministrowie będą się wprowadzać do gabinetów mają ich witać demonstracje i namioty rozbite pod rządowymi gmachami. Policja ma się gubić wśród tłumów manifestantów. Nowa władza ma czuć, że nie podlega jej całe społeczeństwo.

Kwaśniewski (a może i Tusk) chcieliby coś takiego widzieć teraz. Tak przynajmniej świadczą ich wypowiedzi. Nie mają jednak siły by zrobić coś takiego. Obyśmy my mieli, gdyby nadeszła taka potrzeba.

Rybitzky
O mnie Rybitzky

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (29)

Inne tematy w dziale Polityka