Ostatnio sam mogłem się przekonać ile zła wyrządzają Polsce teksty takie jak ostatni „esej” Adama Michnika. To „dzięki” płaczliwym skargom „autorytetów” do zagranicznej prasy obcokrajowcy mogą z wyższością naśmiewać się z naszego kraju, gdy tymczasem nic o nim nie wiedzą.
Mogłem to zjawisko, niestety, zaobserwować podczas zakończonego wczoraj spotkania młodzieży Unii Europejskiej. Członkowie wszystkich delegacji wiedzieli o Polsce jedno – że rządzą nami „Twin brothers”, którzy chcą zlikwidować Unię, a najlepiej wywołać jakąś wojnę. Serio – tak właśnie myślą o nas studenci z Hiszpanii, Czech, Włoch i Austrii – przynajmniej ci, z którymi rozmawiałem (pogrążając się w coraz większym szoku). Obcokrajowcy praktycznie nie mają pojęcia o naszej historii, systemie politycznym i wewnątrz krajowych sprawach. Wystarczy im hasło „Twin brothers”, lub też, jak wymyślili Czesi: „evil Poles”.
Austriaccy organizatorzy także nie popisali się specjalną wnikliwością. W materiałach konferencji europejskich polityków dzielili na tych dobrych i na przyjaciół „Twin brothers” (za takiego uznali np. prezydenta Czech Klausa). Przez grzeczność nie przypomniałem im kto jeszcze niedawno współrządził w Austrii.
Trudno nie dojść do wniosku, iż duży wpływ na taką sytuację mają słowa różnych Geremków i Michników. Nawet jeśli one same nie docierają do wszystkich Europejczyków, to przecież kształtują sposób myślenia dziennikarzy – a to w dzisiejszym świecie właściwie wystarczy.
***
Przez ostatnie dziesięć dni spotkałem się nie tylko z zagranicznymi studentami, ale też polskimi wielbicielami Michnika. Okazało się, że trudniej mi z nimi porozmawiać niż z jakimkolwiek obcokrajowcem:
- Wiesz, ja to jestem przeciwna demokracji właściwie – rzekła jedna z moich koleżanek.
- Tak? To trochę dziwne, bo ciągle mówisz jak to PiS niszczy demokrację w Polsce – zdziwiłem się.
- Ale na PiS głosują tacy głupi ludzie! Wieśniacy jacyś! Oni nie powinni mieć prawa głosu.
- Wiesz, ja uważam, że demokracja jest dla wszystkich…
- A ja nie! Tylko mądrzy powinni głosować!


Komentarze
Pokaż komentarze (53)