Z jednej strony czuję się obrzydzony pisząc o tym. Jednak z drugiej, widzę, iż nikt w S24 jeszcze nie skomentował najnowszych doniesień nt. „seksafery w Samoobronie”. A tymczasem trzeba o tym mówić. Patrząc na Leppera każdy musi wiedzieć, że to nie żaden „polityk”, a cham zmuszający kobiety do kopulacji:
(…) Pod jego nieobecność Andrzej Lepper - jak podaje Aneta Krawczyk - powiedział do niej, że chce jej pomóc, ale ona też musi się postarać. Aneta Krawczyk odebrała to stwierdzenie jednoznacznie jako propozycję seksualną. (…)Następnie - jak zeznaje Aneta Krawczyk - Andrzej Lepper doprowadził ją do obcowania płciowego (…)
(…) Po pewnym czasie do pomieszczeń Andrzeja Leppera - jak podaje Aneta Krawczyk - weszła inna kobieta, której tożsamości jak dotąd, pomimo podejmowanych w tym zakresie działań, nie zdołano ustalić. Wraz z Andrzejem Lepperem udała się ona do jednego z pokoi. Wówczas Aneta Krawczyk została ze Stanisławem Łyżwińskim w drugim pokoju, gdzie doszło między nimi do obcowania płciowego (…)
(…) Po upływie kilku minut Stanisław Łyżwiński przyszedł do tegoż pokoju obrad wraz z Andrzejem Lepperem i mówiąc do niego: "mała pana oprowadzi", zamknął drzwi zostawiając pokrzywdzoną z Andrzejem Lepperem. W miejscu tym doszło do kolejnego stosunku płciowego Anety Krawczyk z Andrzejem Lepperem (…)
(…) Kiedy A.K. weszła do pokoju, zobaczyła wewnątrz Andrzeja Leppera siedzącego w ręczniku na kanapie. Andrzej Lepper złożył jej wówczas propozycję odbycia stosunku oralnego, czemu ona kategorycznie odmówiła i wyszła z pokoju (…)


Komentarze
Pokaż komentarze (22)