Rybitzky Rybitzky
53
BLOG

PiS potrzebuje intelektualistów

Rybitzky Rybitzky Polityka Obserwuj notkę 28

Wbrew opiniom niektórych osób komentujących moje wpisy naprawdę zależy mi na sukcesie partii Prawo i Sprawiedliwość. Tyle tylko, iż za sukces nie uważam jej trwanie przy władzy za wszelką ceną, a realizację jej programu. Dostrzegam, oczywiście, iż PiS natrafiło w swych działaniach na twardy opór. Niestety dostrzegam również, iż partia nie może uporać się z szeregiem problemów jedynie z własnej winy.

Jednym z podstawowych kłopotów Prawa i Sprawiedliwości jest brak zaplecza intelektualnego. Rzecz jasna, jest to problem wszystkich polskich partii. Wiele z nich się tym wcale nie przejmuje. Jednakże to PiS chce wygrać Wielką Grę. To PiS chce zrobić rewolucję i dogłębnie zmienić kraj. Tym samym musi być dużo lepiej przygotowane do działania od konkurencji.

Trudno powiedzieć, co zdarzy się w najbliższym czasie. Może będą wybory, a może będzie trwanie mniejszościowego rządu. Tak czy inaczej PiS, jeśli nie zamierza składać broni, musi zreformować swoją taktykę. Moim zdaniem częścią nowej strategii powinno być wykreowanie własnej grupy intelektualistów.

W tym miejscu warto zaznaczyć, iż nie jestem zwolennikiem terminu „intelektualista”. Osobiście uważam, że „intelektualista” to osoba, której poziom wiedzy przekroczył znacznie poziom inteligencji – z pewnością nie predysponowana do pouczania kogokolwiek. Przyjęło się jednak, że w mediach nazywane są tak osoby przedstawiane jako wzorce moralne, etyczne oraz intelektualne. Grupka „intelektualistów” pokazuje się w telewizji i kreuje wzorce myślenia.

Można się oburzać na takie zjawisko, lecz nie można zanegować jego funkcjonowania. A sprawni politycy zamiast ignorować wpływ intelektualistów, powinni wykorzystać go do własnych celów. Tymczasem PiS tego zrobić nie potrafił.

Teraz wyhodowanie własnej kasty intelektualistów będzie trudniejsze, lecz nie jest niemożliwe. Wymaga to jednak pracy. Trzeba zebrać grupę ludzi dysponujących już pewnym autorytetem i przekonać ich do tworzenia rozbudowanej ideologicznej bazy IV RP. Musi to być taka „Anty-krytyka polityczna”. Środowisko bardzo medialne, których dziennikarze sami będą zapraszać do studia.

Pisowscy intelektualiści muszą być naprawdę wykształceni, inteligentni i biegli w sztuce retoryki. Równocześnie muszą oficjalnie pozostawać poza politycznym obiegiem, by sprawiać wrażenie obiektywnych. Nie mogą poddawać się emocjom (tak jak czyni to wielu polityków), a chłodno i rzeczowo zbijać argumenty przeciwników pisowskiej wizji państwa.

Nie jest łatwo orzec jak duży wpływ na opinię publiczną mają poglądy wygłaszane przez intelektualistów. Na pewno jednak pojawianie się takiej grupy utrudniłoby przeciwnikom PiS posługiwanie się stereotypem partii „antyinteligenckiej”. Ponadto tworzyłoby to szanse na rozbudowanie potencjalnego elektoratu w kierunku innym niż „radiomaryjny”. Przede wszystkim zaś – istniałaby szanse na powrót dyskusji o ideach i wartościach. A to przecież dało PiS przewagę w 2005 roku.

Rybitzky
O mnie Rybitzky

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (28)

Inne tematy w dziale Polityka