Rybitzky Rybitzky
64
BLOG

Cui bono?

Rybitzky Rybitzky Polityka Obserwuj notkę 30

Zachowanie Janusza Kaczmarka nie jest żenujące, jak to określa Łukasz Warzecha. Ostatnie czyny i słowa byłego ministra spraw wewnętrznych są po prostu dziwne. Przyjmować ofertę „premierowania” od LiS w obecnej sytuacji to nic innego jak publiczne samobójstwo. By się na to zdecydować trzeba być idiotą, albo ulegać jakiemuś naciskowi.

Redaktor Warzecha stawia raczej na to pierwsze, analizując teorię, jakoby Kaczmarek faktycznie liczył na objęcie najwyższego stanowiska w państwie przy pomocy Giertycha i Leppera. Fakt, to by sporo wyjaśniało, łącznie z uratowaniem lidera Samoobrony prze CBA. Jednak czy Kaczmarek naprawdę był tak zaślepiony swymi ambicjami, tak głupi, by ryzykować całą karierę dla tego niezwykle mglistego scenariusza?

Moim zdaniem Kaczmarek nie jest pragnącym władzy idiotą. Moim zdaniem jest inteligentnym narzędziem w rekach osób dużo silniejszych od siebie. Gdy tydzień temu pisałem o możliwości wielkiego spisku sam nie traktowałem tego całkiem poważnie. Lecz było to jeszcze przed najbardziej spektakularnymi wyczynami Kaczmarka. Teraz, gdy okazuje się, że przyjął on propozycję LiS, równocześnie bez przerwy brutalnie atakując rząd, którego sam był członkiem – teraz na tę sprawę patrzę mniej humorystycznie.

Kto więc korzysta najbardziej na (praktycznie spowodowanym przez Kaczmarka) ostatecznym rozpadzie rządu Kaczyńskiego? Przecież nie LPR i Samoobrona. Najbardziej oczywista odpowiedź to Platforma. Dużo się mówi o ukrytych wpływach, którymi dysponuje SLD, i które próbuje budować PiS. Nic nie słychać o możliwościach PO, a przecież sprawa Cimoszewicza wykazała, że są naprawdę wielkie. W tej chwili nic nie wskazuje na powiązania Kaczmarka z PO, ale kto wie, kim zostanie on po wyborach? Może znowu ministrem spraw wewnętrznych, tym razem na całe 4 lata?

Trzeba jednak przyznać, iż takie rozwiązanie zagadki jest dosyć banalne. Chociaż zrzucenie ciężaru podejrzeń na wszystkich poza sobą (a tak to w tej chwili wygląda) ukazywałoby szczyptę geniuszu strategów Platformy.

Jednakże nie mogę jakoś całkowicie uwierzyć w snucie przez PO tak koronkowej intrygi (moje uprzedzenia?). Uważam, że ktoś inny jest panem sytuacji. Najbardziej przemawia za tą teorią zadziwiające zachowanie Kaczmarka.

On, jak pisałem wyżej, raczej nie jest głupcem. Ale faktycznie – jak głupiec się zachowuje. Z konsekwencją i kamienną twarzą brnie w coraz większe idiotyzmy. Gdyby robił to tylko dla przyszłego stanowiska w rządzie PO – mógłby się zawahać. Ale on jest całkowicie zdeterminowany w tym co robi. Kto mógł skłonić tak (bądź, co bądź) potężnego człowieka do rzucenia się w wir kompromitacji? Raczej nie Donald Tusk.

Rybitzky
O mnie Rybitzky

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (30)

Inne tematy w dziale Polityka