63 lata temu na polach północnej Francji trwała bitwa, która przeszła do historii jako „kocioł Falaise”. Alianckie oddziały otoczyły uciekających na wschód Niemców. Polska 1. Dywizja Pancerna pełniła rolę „korka” – zajęła bowiem pozycje na jedynej trasie, którą Wermacht mógł wyrwać się na wolność. Przez kolejne sierpniowe dni toczyły się niezwykle krwawe walki.
Wówczas to właśnie miało dojść do wydarzenia, które opisuje słynny amerykański historyk Stephen E. Ambrose (autor m.in. „Kompanii braci”). W swej książce „Obywatele w mundurach” (wyd. polskie 2000) przedstawia epizod z bitwy pod Falaise. Otóż kapitan US Army Laughlin Waters został wysyłany po 1500 jeńców wziętych do niewoli przez Polaków. Na miejscu spotkania okazało się jednak, że żołnierze generała Maczka przyprowadzili tylko 200 Niemców. „Gdzie jest reszta?” – zapytał Waters. „Rozstrzelaliśmy ich” – spokojnie odpowiedział polski oficer – „ci zostali, bo zabrakło nam amunicji”.
Warto zaznaczyć, że relacja Ambrose’a jest praktycznie jedyną w (bogatej przecież) literaturze, a on sam bynajmniej nie potępił zachowania Polaków. Równocześnie ten fragment „Obywateli w mundurach” nie spotkał się w Polsce z żadną szerszą reakcją. Czy jednak takie zdarzenie w ogóle miało miejsce? Nie wiadomo.
Osobiście nie czułbym dyskomfortu, gdyby fakt dokonania przez Polaków masowej egzekucji na niemieckich jeńcach okazał się kiedyś prawdą. W tym samym czasie gdy trwała bitwa pod Falaise dziesiątki tysięcy niewinnych cywili było mordowanych przez dzikie hordy SS i Wermachtu. Czyn polskich pancerniaków byłby słusznym rewanżem.
Tym bardziej, że teraz, gdy wiadomo jak wielu niemieckich zbrodniarzy tworzyło podstawy zarówno RFN i NRD, można stwierdzić jedno – w czasie wojny Niemców zginęło zbyt mało. Dobrze, że chociaż części z nich mogliśmy sami wymierzyć sprawiedliwość.
***
Pragnę, by nie traktowano tego wpisu jako antyniemieckiego. Niemcy byli naszymi wrogami podczas II wojny światowej, obecnie już nie (o czym najlepiej wczoraj świadczyli polscy pancerniacy defilujący w czołgach Leopard 2). To raczej głos w dyskusji na temat naszej martyrologii, zapoczątkowanej na S24 w rocznicę Powstania Warszawskiego.


Komentarze
Pokaż komentarze (29)