121 obserwujących
3532 notki
1674k odsłony
387 odsłon

Jarosław Kaczyński jest nieustraszony, ale też mądry i liczy się z realiami

Wykop Skomentuj17

Zapraszam do lektury zapisu mojego telewizyjnego wywiadu, jakiego udzielilem dla TVN24 w ramach cyklu " Rozmowa Piaseckiego". Rozmowę przeprowadzil oczywiście red. Konrad Piasecki. 

Dzień dobry, „Rozmowa Piaseckiego”, moim gościem jest członek władz Prawa i Sprawiedliwości, europoseł Ryszard Czarnecki. Dzień dobry! 

 - Witam Pana, witam Państwa. 

Gdzie się dawna determinacja i twardość Pańskiej partii? 

- Cały czas jest. 

W sprawie 30-krotnosci składki emerytalnej okazaliście się mięciutcy. Gowin tupnął nogą i żeście się wycofali, skulili uszy po sobie i projekt wyrzucili do kosza. 

- Pan powinien pisać książki, panie redaktorze, taki barwny język … 

Nawet piszę czasami. 

-Taki barwny język. To mi się podoba, natomiast nie jest to adekwatne do sytuacji. Polityka to sztuka realizowania rzeczy możliwych w danym miejscu i czasie. To nie było możliwe do realizacji w tym momencie. Idziemy dalej. 

Ale to nie było tak, że Gowin Was postraszył i Wy żeście się go przestraszyli, czy uznaliście, że lepiej jest nie przegrywać pierwszego merytorycznego głosowania w Sejmie i woleliście przeczekać. 

-  Jarosław Kaczyński jest człowiekiem nieustraszonym i tutaj nie ma mowy, żeby się przestraszył. 

Jednak się przestraszył, skoro wycofujecie ten projekt. 

- Nie, nikt się nie przestraszył, natomiast uznaliśmy, że lepiej będzie dla spójności obozu rządzącego, żeby w tej sprawie zrobić krok do tyłu. Po to, żeby w przyszłości zrobić dwa kroki do przodu. 

Tutaj wczoraj siedział na pana miejscu szef Kancelarii Premiera, Michał Dworczyk, mówił, że PiS się nie wycofa z tego projektu. Projekt zniesienia 30-krotnosci będzie w Sejmie procedowany. Co się wydarzyło w  ciągu dnia takiego, że Prezes, nieustraszony Prezes partii rządzącej uznał, że ta ustawa nie powinna w Sejmie być procedowana, nie powinna być głosowana. 

- Nieustraszony, ale tez mądry, liczący się z realiami. W moim przekonaniu czasem warto ustąpić, żeby uzyskać rzeczy ważniejsze w przyszłości. 

A czy to nie jest teraz symbol tego, jak będzie wyglądało rządzenie Prawa i Sprawiedliwości, że PiS będzie teraz w takim potrzasku przez najbliższe cztery lata między „gowinistami” i „ziobrystami”? Czy to nie jest tak w gruncie rzeczy, że każda ustawa, każdy projekt, pomysł będzie musiał być uzgodniony z nimi? A jeśli nie, to będzie tak, jak wczoraj. 

- Mam dobre serce, więc życzę każdej europejskiej partii, żeby była w takim potrzasku, jak Prawo i Sprawiedliwość, druga kadencja rządzenia. Zgoda, co do jednej kwestii – to będzie kadencja trudniejsza dla Prawa i Sprawiedliwości, może nie w wymiarze międzynarodowym, bo relacje z Unią będą lepsze niż dotychczas. Natomiast w wymiarze gospodarczym będzie trudniejsza – z racji okoliczności zewnętrznych, spowolnienia gospodarczego – z którym sobie na razie doskonale radzimy ,a nasi sąsiedzi bliżsi i dalsi - mniej. Ale Polska nie jest samotną wyspą. W wymiarze właśnie wewnętrznym liczymy, że to będzie kadencja trudniejsza. 

I liczycie się ze scenariuszem , w którym albo Porozumienie Gowina, albo Solidarna Polska opuszczą Zjednoczoną Prawicę w tej kadencji? 

- Oczywiście nie ma rzeczy bezalternatywnych, ale uważam, że to jest „mission impossible”. 

Czyli to jest nierealne? Bo rozumiem, że to był szantaż wczoraj ze strony Porozumienia Gowina? 

- Pan używa słów, których ja nie chcę używać. Ja bym powiedział, że formacja Jarosława Gowina, „Porozumienie” się nazywa, choć tutaj raczej „nieporozumienie” się na usta ciśnie, chciała pokazać swoją tożsamość i to, że ma silne karty w ręku. I to pokazała, natomiast myślę, ze pan premier Gowin jako polityk doświadczony doskonale wie, że odwoływanie się do tego scenariusza byłoby dla niego złe. 

Ale czy Prezes jest w stanie przełknąć  taką gorzka pigułkę i o niej zapomnieć? 

- Pan prezes Kaczyński ma świetną pamięć. Jest też bardzo pragmatyczny, co pokazał wielokroć. 

Rozumiem, że zemsta, która najlepiej smakuje na zimno jeszcze Gowina za ten wczorajszy dzień, za to, co się wczoraj wydarzyło, spotka i dotknie, i spadnie na niego? 

- Prezes Kaczyński nie zna słowa „zemsta”. To dla niego słowo ze „Słownika Wyrazów Obcych”. 

Nie, wie pan doskonale, że nie. Przełkniecie to? Czy wczoraj padły słowa, że to ostatnia taka sytuacja i już więcej sobie PiS na coś takiego nie pozwoli? 

- Polityka to jest sfera, gdzie czasem trzeba zaciskać zęby. Doskonale Pan to wie, siedząc i uczestnicząc w polskiej polityce od lat. 

Czyli wczoraj zacisnęliście zęby? 

- Ja myślę, że czasem trzeba pójść na kompromis. A to jednak był kompromis w ramach koalicji. Nie chcieliśmy też, żeby o naszych projektach decydowały głosy opozycji. Chciałbym oczywiście, żeby opozycja głosowała za naszymi projektami, ale nie chciałbym, żeby chciała o nich rozstrzygać. 

Teraz jesteście w sytuacji, w której będziecie musieli rozstrzygać, czy poprzeć lewicowy podobny projekt.  I to jest „signum temporis”. 

Wykop Skomentuj17
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka