121 obserwujących
3528 notek
1673k odsłony
175 odsłon

Polacy w USA mogą znów zdecydować o wyborze Trumpa!!!

Wykop Skomentuj3

Serdecznie zapraszam do przeczytania zapisu mojego telewizyjnego wywiadu, którego udzieliłem w programie „Republika po południu”. Rozmowę przeprowadził red. Adrian Stankowski. Została ona wyemitowana „na żywo” w TV Republika.

Witam, ponownie Adrian Stankowski, w tej części programu „Republika po południu”  moim i Państwa gościem jest pan poseł  Ryszard Czarnecki, eurodeputowany Prawa i Sprawiedliwości, witam serdecznie Panie Pośle. 

- Witam Pana, witam Państwa, ukłony ze Strasburga, gdzie trwa przedostatnia w tym roku sesja europarlamentu, właśnie tutaj w Alzacji, we Francji. 

No i właśnie na tej sesji Parlament Europejski zdecydował się poprzeć nową Komisję Europejską pod przewodnictwem Pani Ursuli von der Leyen – 461 głosów „za”  przy 157 głosach „przeciw”. Wydawało się, że ta Komisja będzie miała pewną trudność z akceptacją Parlamentu, zwłaszcza polscy komisarze, a tymczasem, że tak powiem przeszło chyba w miarę gładko. 

- Mam chwilowy problem ze sprzętem… 

Już jest dobrze. 

- Ale chyba mniejszy problem niż miała Ursula Gertrud von der Leyen ze swoimi „komisarzami desygnowanymi”, czyli kandydatami na komisarzy , bo aż troje zostało odrzuconych. Najpierw Rumunka i Węgier, potem w wyniku walk wewnątrzrumuńskich kolejny kandydat z Rumunii-w końcu ten trzeci kandydat z Rumunii przeszedł, ale Francuzka też odpadła. Ale dzisiaj wyraźna wygrana, zdecydowanie wyższa niż się spodziewano. Dlaczego? Prosta sprawa, tym razem inaczej niż w lipcu, gdy w głosowaniu tajnym wybrano panią przewodniczącą von der Leyen, dzisiaj było głosowanie jawne – a więc ci, którzy wtedy, wbrew kierownictwu swoich grup politycznych: socjalistycznej, liberalnej głosowali przecie von der Leyen, dzisiaj chcąc, nie chcąc być może głosowali „za” Komisja. Dzisiejsze jej wystąpienie było takie spokojne, w tonie koncyliacyjnym, nie chciała nikogo urazić. Też wyraźna różnica między sposobem występowania Juncekra i nowej przewodniczącej KE, zresztą pierwszej kobiety na tym stanowisku w historii EWG-UE. Juncker bardziej wchodził w starcia, atakował brexitowców, eurosceptyków – von der Leyen raczej starała się wylewać oliwę na morze, gdy została zaatakowana przez brexiterów – to uśmiechała się w  milczeniu przez dłuższą chwilę, jednym słowem nie dolewała oliwy do ognia. Bardzo dobry wynik w sumie, dużo lepszy niż głosowanie nad nią personalne – a więc można powiedzieć, że te cztery miesiące między powołaniem jej na szefowa KE a powołaniem jej Komisji ona politycznie je wykorzystała.  Podkreśliła tez w wystapieniu rolę polskiego komisarza Janusza Wojciechowskiego, mówiąc, że będzie odpowiadał właśnie za kwestię rolnictwa. Skądinąd wczoraj spotkała się z kierownictwem naszej frakcji, kierownictwem Europejskich Konserwatystów i Reformatorów i peany na rzecz polskiego komisarza tam przedstawiała. To zawsze rzecz miła. Komisja jest, a formalnie rozpocznie pracę od 1 grudnia, no ,ale – żeby to wyjaśnić – nie było możliwości głosowania nad poszczególnymi komisarzami osobno. Gdyby tak było, być może pan Timmermamsn miałby trudności z przejściem, a na pewno uzyskałby kiepski wynik. Było to jednak głosowanie „en bloc”  na całą Komisję. Ja powiem tak pragmatycznie – lepsza nowa Komisja z panią von  der Leyen, która jest dłużnikiem polskich europosłów z Prawa i Sprawiedliwości, którzy przesądzili o jej osobistej wygranej – wygrała ośmioma głosami, nas jest dwudziestu sześciu – niż Komisja stara z Junckerem, które miał problemy, nie będę już o nich mówił, wiadomo jakie i o co chodzi i  de facto z zastępującym go Timmermansem, który budował swoją pozycję polityczną na antypolonizmie, niechęci do Polski opiewanej na różne sposoby. W związku z tym ta nowa Komisja to nadzieja na normalność. 

No, tak chciałem się właśnie zapytać o pana komisarza Fransa Timmermansa, który siedział podczas obrad tuż obok pani Ursuli von der Leyen. Wiemy, że nie będzie odpowiadał za praworządność, ale czy te kwestie klimatu i ochrony klimatu w jego rękach nie staną się groźniejsze dla Polski? 

- Po pierwsze, o czym się nie mówi oficjalnie w Polsce – zmienia się struktura kompetencyjna w ramach Komisji Europejskiej: teraz więcej będzie kompetencji w rękach szefa czyli przewodniczącej Komisji Europejskiej, mniej w rękach komisarzy, wiceprzewodniczących będzie aż siedmiu – a więc osiem osób na 27-soobowe prezydium – to jest 1/3 i ci, którzy mówią o eurobiurokracji będą mieli teraz taki przykład do używania. Natomiast co do Timmermansa , to powiedziałbym tak – jego pole manewru będzie mniejsze niż dotychczas. I muszę powiedzieć, że pan Timmermans będzie bardziej w ryzach pani von der Leyen, która reprezentuje Niemcy, największy kraj członkowski Unii Europejskiej. Juncker reprezentował jedno z dwóch, trzech najmniejszych państw w Unii i takiego autorytetu siłą rzeczy nie miał. 

Wykop Skomentuj3
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka