126 obserwujących
3784 notki
1741k odsłon
127 odsłon

Przy pełnej mobilizacji w niedzielę wygramy...

zdj. K. Sitkowski/ KPRP
zdj. K. Sitkowski/ KPRP
Wykop Skomentuj3

Za chwilę koniec kampanii i początek dwudniowej ciszy wyborczej. I na koniec mocne uderzenie: rozmowa Ryszard Czarnecki vs. Krzysztof Skowroński ...

Krzysztof Skowroński, witam Państwa bardzo serdecznie i zapraszam na „Poranek WNET”, dzisiaj jest już 8 lipca rok 2020, 07:12, jeszcze trzy dni do końca kampanii wyborczej, potem sobota, w której nie będziemy myśleć o polityce, albo będziemy denerwować się polityką, w niedzielę pójdziemy do wyborów, o 21:00 lokale będą zamknięte, a potem będziemy czekać na wyniki, nie wiemy, czy do 12 w nocy, czy do następnego dnia rano, bo sondaże wskazują, że ten wynik jest remisowy. Dzisiaj Andrzej Duda będzie w Łukowie, Białej Podlaskiej, Rafał Trzaskowski w Gorzowie i pewnie w wielu innych miejscach. Kampania wyborcza trwa i biegnie, a my w „Poranku WNET” biegniemy do Brukseli. Przy telefonie jest Ryszard Czarnecki europoseł, polityk Prawa i Sprawiedliwości, dzień dobry Panu.

– Witam Panie Redaktorze, witam Państwa bardzo serdecznie.

To jeszcze jedna informacja, jesteśmy w Dworze Polskim, czyli takim hotelu, restauracji, domu spotkań, który jest przy samym wrocławskim rynku, to miejsce pewnie Pan bardzo dobrze zna, tak jak i wrocławski rynek, chmury czarne gromadzą się nad Wrocławiem a nad Polską?

– Ukłony z Brukseli, znam to miejsce doskonale, Wrocław to moje miasto i moja miłość, bardzo niedawno temu, dosłownie trochę ponad tydzień, właśnie w Dworze Polskim miałem spotkanie w ramach kampanii Głowy Państwa, pana prezydenta doktora Andrzeja Dudy . A czarne chmury nad Polską? Zależy to od nas, zależy to od tego, czy zmobilizujemy się czy postaramy się namówić naszych znajomych, przyjaciół, sąsiadów, którzy np. nie głosowali, lub głosowali na innych kandydatów w pierwszej turze, aby zagłosowali za normalnością, aby zagłosowali za prezydentem Andrzejem Dudą, żebyśmy mogli kogoś podwieźć na te wybory, to są takie drobne rzeczy. Tylko przypomnę, Panie Redaktorze, myśmy stracili Senat, przed niespełna rokiem, dlatego, że w jednym okręgu nasz kandydat przegrał w jakiś dziwnych okolicznościach, to było kwestionowane, 320 głosami, więc żeby się sytuacja nie powtórzyła, tutaj mobilizacja jest konieczna.

Obserwuje Pan kampanię wyborczą, ma Pan wrażenie, że teraz w tych kolejnych rundach, który z kandydatów jest w natarciu?

– Nie tylko obserwuje, ale w niej uczestniczę dość intensywnie, na Dolnym Śląsku w tę niedzielę, chociażby w Miliczu, czy w powiecie strzelińskim, ale także w sobotę w Toruniu, wcześniej np. w województwie pomorskim, zachodniopomorskim, myślę, że gdy chodzi o faule, tutaj bardzo ofensywny jest obóz Rafała Trzaskowskiego, gdy chodzi o pokazywanie tego, co przez te pięć lat uczynił wraz z obozem rządzącym, tutaj ofensywny jest pan prezydent Andrzej Duda. Obaj mobilizują na pewno wyborców, myślę, że frekwencja będzie rekordowa, może i wyższa, chyba wyższa, niż ta, która była w roku 1995, gdy wybrano Aleksandra Kwaśniewskiego, a nie Lecha Wałęsę - natomiast, uważam, że przy pełnej mobilizacji prezydent Duda będzie zwycięzcą, ale tylko przy pełnej mobilizacji.

Widziałem tygodnik „Polityka”, na okładce zdjęcie, Rafał Trzaskowski kontra Jarosław Kaczyński, w kampanii Rafała Trzaskowskiego pojawia się to zdanie bardzo często, że prawdziwym liderem i przywódcą, jest Jarosław Kaczyński, prezes Prawa i Sprawiedliwości a Andrzej Duda, jest tylko wiernym wykonawcą jego poleceń.

– Prezydent jest prezydentem, to są wybory prezydenckie. A to, że Jarosław Kaczyński był takim, jest takim i będzie takim play-makerem, rozgrywającym, który tak naprawdę przesądził o wyborze już trzech prezydentów w historii Polski, i nie wiem sześciu czy siedmiu premierów, to też jest faktJarosław Kaczyński jest liderem obozu politycznego, który jest zapleczem, oparciem, ostoją prezydenta Andrzeja Dudy, te role są czytelnie podzielone, ale w niedzielę na karcie wyborczej będą dwa nazwiska: Andrzej Duda i Rafał Trzaskowski.

Drugim takim retorycznym chwytem Rafała Trzaskowskiego, jest pochwała prezydenta Lecha Kaczyńskiego.

–„Ubrał się diabeł w ornat i na mszę dzwoni”, Pan Rafał Trzaskowski jako prezydent stolicy przez te półtora roku kiedy, jest prezydentem, ba, to już więcej niż półtora roku, w żaden sposób nie uczcił swojego wielkiego poprzednika, prezydenta stolicy pana prof. Lecha Kaczyńskiego, ale także dopuścił do tego, żeby zniknęła ulica prezydenta Kaczyńskiego z mapy Warszawy i powróciła jej komunistyczna wersja, nazwy tej ulicy, myślę, że tutaj, gdy chodzi o hipokryzję, te szczyty hipokryzji, Tatry, Alpy, Himalaje hipokryzji -Trzaskowski jest naprawdę niezły, no tyle, że pytanie, czy chcemy mieć prezydenta, którego nos niczym Pinokia wydłuża się i wydłuża i wydłuża, czy chcemy mieć prezydenta-hipokrytę ?

Wykop Skomentuj3
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka