Ryszard Czarnecki Ryszard Czarnecki
25
BLOG

WOJNA, CENY BENZYNY I WYBORY..

Ryszard Czarnecki Ryszard Czarnecki Polityka Obserwuj notkę 1

Konsekwencją wojny USA i Izraela z Iranem jest m.in. wzrost cen benzyny. W zasadzie na całym świecie, w tym w Polsce. Jednak w naszym kraju nie ma w tym roku wyborów. A w Stanach Zjednoczonych Ameryki - są. Za osiem miesięcy, w listopadzie odbędą się "midterm elections" czyli tradycyjne wybory tzw. połówkowe, które są zawsze okazja do oceny prezydentury w połowie kadencji. Czy olbrzymi wzrost cen benzyny w USA, nawet o parędziesiąt procent może zaważyć na wyniku wyborów? Tego nie wiemy, ale w elekcjach pod każdą szerokością geograficzną ludzie bardziej patrzą na cenę galona (w Ameryce) czy litra (w Europie) benzyny niż na politykę międzynarodową. 

Ceny benzyn uruchamiają domino wzrostu cen, co jest dość oczywiste nawet dla ludzi, którzy kompletnie nie interesują się polityką.

Wybory w USA odbędą się JUŻ, ale też DOPIERO za niemal trzy kwartały. Przez ten czas dużo się może zmienić. Są tacy, którzy mówią, że Amerykanie do tego czasu przyzwyczają się do wojny, a może nawet o niej zapomną, bo prezydent Trump będzie ją chciał skończyć wcześniej. Być może. Czy jednak będą ją chcieli skończyć sami Irańczycy? I, co ważniejsze, czy ekonomiczne skutki wojny nie uczynią wzrostu cen za benzynę, a więc także za inne produkty nieodwracalnym w perspektywie wielomiesiecznej ?

Sondaże dla urzędującego prezydenta USA są słabe i coraz gorsze. Słabe były jednak również w czasie wielu miesięcy jego kolejnej kampanii prezydenckiej, a mimo to po raz drugi wygrał wybory - i to wyraźnie. Wyraźniej niż w roku 2016. Do listopada może się wiele zmienić. Także na lepsze dla 47 prezydenta w historii Stanów Zjednoczonych Ameryki. Jednak zmienić się wcale nie musi.

Na wzroście cen ropy korzysta Rosja. To przecież dla niej drugie największe źródło eksportu - obok uzbrojenia. Dzięki temu zasypie dziurę budżetową i pozyska środki na kolejne miesiące wojny w Europie Wschodniej.

Na wzrost cen nie może być też ślepa Unia Europejska. Co zrobi UE? Zapewne zje własny język i przeprosi się... z rosyjskimi surowcami , jak gaz i ropa. To będzie w praktyce oznaczało nowy reset w relacjach Unia - Federacja Rosyjska. Ucieszy to zapewne tych, którzy od dawna to sugerują, jak premierów Węgier, Czech i Słowacji , a zapewne też przyszłego premiera Bułgarii, który jeszcze jako prezydent tego kraju twardo opowiadał się przeciwko pomocy wojskowej dla Ukrainy, a nawet przeciwko jej akcesowi do UE. Ów spodziewany reset UE - FR w kontekście surowców energetycznych będzie też pretekstem dla takich krajów jak Niemcy, Belgia, a zapewne i Francja do powrotu ”normalizacji” relacji z Moskwą.

Konsekwencje wojny Waszyngtonu i Tel-Awiwu z Teheranem mogą być olbrzymie i negatywne. Także dla Polski - a to dla nas jest najważniejsze.

*Artykuł ukazał się na portalu "Wprost"

historyk, dziennikarz, działacz sportowy, poseł na Sejm I i III kadencji, deputowany do Parlamentu Europejskiego VI, VII, VIII i IX kadencji, były wiceminister kultury, były przewodniczący Komitetu Integracji Europejskiej i minister - członek Rady Ministrów, wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego 

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Polityka