Blog
Silna Polska w Europie Narodów
Ryszard Czarnecki
Ryszard Czarnecki Eurodeputowany. Polityk PiS.
109 obserwujących 3079 notek 1489426 odsłon
Ryszard Czarnecki, 8 marca 2018 r.

Krasnodębski o Czarneckim, Czarnecki o Krasnodębskim

170 1 0 A A A

Poniżej publikuję zapis „Rozmowy niezależnej”, jaką w Brukseli przeprowadził ze mną i profesorem Zdzisławem Krasnodębskim Mateusz Kochanowski.


Rozmowa niezależna, witam Państwa bardzo serdecznie z Parlamentu Europejskiego, będziemy rozmawiali o wyborze nowego wiceprzewodniczącego Parlamentu Europejskiego, jak również o przegłosowaniu kolejnej rezolucji przeciwko Polsce na temat praworządności.


Moimi gośćmi dzisiaj będą: Pan Profesor Zdzisław Krasnodębski, nowy wiceprzewodniczący europarlamentu i Pan Ryszard Czarnecki, były wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego.


Zdzisław Krasnodębski: Ale może też i przyszły? Nie wyprzedzajmy wypadków. Może przewodniczący Parlamentu, jeżeli będzie inna konstelacja, może komisarz? Także różne się rysują możliwości. Wszystko zależy od układu sił, więc może to, co było dosyć przykrym procesem, może odwrócić się w zupełnie inną stronę i koleżanka, która uruchomiła ten niemiły dla Pana wiceprzewodniczącego, przykry proces może na końcu sama odczuć jeszcze większą przykrość.


Porozmawiajmy może o aspektach odwołania Pana wiceprzewodniczącego Czarneckiego. Czy można się czegoś doszukiwać w procedurze odwołania Pana Czarneckiego? Braku fair play?


Z. K.: No, to chyba jest oczywiste. Myśmy już tyle słów na ten temat powiedzieli, że nawet trudno to jeszcze powtarzać. Skandal skandalem był reportaż wyemitowany w niemieckiej telewizji ARTE, występ naszej koleżanki z Platformy Obywatelskiej, koleżanki z Parlamentu Europejskiego, w tymże reportażu wywoływał bardzo emocjonalne reakcje - nie tylko Pana Czarneckiego. Ktoś z mojej rodziny obejrzał ten reportaż, ja dopiero potem obejrzałem i rzeczywiście mógł takie reakcje wywołać. Ja jako socjolog czytam codziennie różne przekazy, też pracuję na materiale historycznym, ale ta osoba z mojej rodziny była po prostu wstrząśnięta tym materiałem. Potem była krytyka, fala krytyki, w polskich mediach. Pan Przewodniczący powiedział to, co powiedział wymieniając pewne bardzo przykre momenty w polskiej historii, no i rzeczywiście to zachowanie, niestety nie jednostkowe pani Róży von Thun und Hohenstein jest takie niezwykle przykre dla wszystkich. Potem uruchomiono falę krytyki w Polsce. Wiele przykrych rzeczy powiedziano także o mnie w ostatnich trzech dniach: że jestem eurosceptykiem, że kompromituję Polskę, zdyskwalifikowano mnie moralnie – pewna młoda posłanka z Gdańska, choć nie wiem, co ona rzeczywiście wie o mojej moralności, i tak dalej. My wszyscy wiemy, że w Polsce ta debata jest poza wszystkimi standardami. Wyciąga się jedną wypowiedź – na przykład z tego teraz wywiadu, z kontekstu, potem biegnie się z nie do końca adekwatnym przekładem i alarmuje wszystkich kolegów uruchamiając wszystkie skojarzenia z drugą wojną światową i wszystkimi strasznymi rzeczami, które się wtedy tam stały, nakręca się w ten sposób cała akcję, która zmierza do tego, żeby Pana wiceprzewodniczącego pozbawić stanowiska, ale jednocześnie wszyscy mówią, że to nie chodzi o Polskę, nie chodzi o EKR, nie chodzi o delegację Prawa i Sprawiedliwości, tylko właśnie o tę jedną wypowiedź. Ale następnie, już w drugim akcie, okazuje się, że nie chodzi właśnie o tę wypowiedź. No, bo okazuje się, że ja też nie jestem godny sprawowania tej funkcji, a przecież ja nie obraziłem pani Róży von Thun und Hohenstein. W ogóle raz w życiu miałem z nią przyjemność dyskutowania w Telewizji Polskiej, gdy była aktualna sprawa konstytucji europejskiej. Ale w ogóle się nie znamy. Znam jej ojca, znam jej brata dosyć dobrze. Więc cóż, okazało się, że to nie o to chodzi. Chodzi o coś innego. Według, myślę, akurat tej posłanki czy innych posłów, polityków Platformy i nawet może niektórych europosłów – europosłowie Prawa i Sprawiedliwości nie mają prawa sprawować żadnych funkcji w europarlamencie, najlepiej, żeby w ogóle nie było ich w Parlamencie Europejskim, najlepiej, żeby to ograniczało się wszystko do Platformy Obywatelskiej, do ich przekazu. Na szczęście efektem tego procesu jest, myślę, że na końcu szereg naszych kolegów z różnych europarlamentarnych grup też rozumie, że to o to właśnie chodzi. Że to nie chodziło o Pana Ryszarda Czarneckiego, który był też bardzo popularnym przewodniczącym. Wielu kolegów, z którymi rozmawiam w różnych sytuacjach, czasami w samochodzie, wszyscy zawsze mówili, że jest Pan niezwykle liberalny: pozwalał mówić, nie przerywał, nie wyłączał. Ja bym powiedział też jeszcze jedną rzecz – w przeciwieństwie do tej koleżanki, która oskarżyła pana posła Czarneckiego - Pan poseł jest człowiekiem uprzejmym, dobrze wychowanym, rozmawiającym z innymi. Otóż tamta koleżanka, mimo że dzięki małżeństwu weszła w rodzinę niemiecką arystokratyczną, zachowuje się w sposób, który – powiedzmy nie odpowiada nawet standardom warstw niższych.

Opublikowano: 08.03.2018 08:14. Ostatnia aktualizacja: 08.03.2018 08:26.
Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

historyk, dziennikarz, działacz sportowy, poseł na Sejm I i III kadencji, deputowany do Parlamentu Europejskiego VI, VII i VIII kadencji, były wiceminister kultury, były przewodniczący Komitetu Integracji Europejskiej i minister – członek Rady Ministrów; wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego.

Ostatnie notki

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • @OBSERWATOR24 Dziękuję, niedługo wydam książkę z takimi właśnie reportażami.
  • @TEODOR49 Dziękuję za dobre słowa.
  • @MAREK.W Dziękuję za miłe słowa. Co do Rosji: niestety, znacznie dłużej niż rok...

Tematy w dziale Polityka