118 obserwujących
3319 notek
1586k odsłon
194 odsłony

W kolejnym budżecie UE - po 2028 roku- Polska będzie płatnikiem netto!!!

Wykop Skomentuj5

Zapraszam do lektury wywiadu,którego udzieliłem dwutygodnikowi „Moja Gazeta Regionalna”, ukazującemu się w Rembertowie i Powiecie Wolominskim. Rozmowę ze mna przeprowadziła p.red. Urszula Szaliłow. 


Dlaczego wybory do Parlamentu Europejskiego są tak ważne? Jak chciałby Pan zachęcić wyborców, by wzięli udział w głosowaniu?

To bardzo ważne wybory, choćby dlatego, że nowy europarlament będzie decydował o budżecie Unii Europejskiej na lata 2021-2027. A będzie to ostatni budżet unijny, w którym Polska przez całą „siedmiolatkę” będzie otrzymywać z Brukseli więcej pieniędzy niż tam wpłacać w formie składki członkowskiej. W kolejnych 7-letnich ramach finansowych czyli w latach 2028-2034 Polska więcej będzie dawać do brukselskiej kasy w formie składki niż stamtąd brać. Tym bardziej warto więc pójść na wybory i wybrać takich europosłów, którzy mają stosowne doświadczenie, a także gwarantują, że będą walczyć o polski interes narodowy i będą wiedzieli do jakich drzwi w Brukseli zapukać zabiegając o jak największy  budżet dla Polski, a do jakich wejść bez pukania.   

Drugim powodem dla którego warto pójść  jest to, że już teraz około 75% procent polskiego ustawodawstwa w praktyce decyduje się w parlamencie w Brukseli i Strasburgu. Później te regulacje są po prostu przyjmowane w naszym, a także innych krajach członkowskich UE. Tym bardziej warto, aby byli tam politycy doświadczeni i patrioci, którzy znają mechanizmy podejmowania decyzji i unijne kuluary.  

Wreszcie trzeci powód: Polska obok Słowacji i Litwy, to kraj o najsłabszej frekwencji w  Unii w wyborach europejskich. Warto więc pójść, abyśmy potem nie musieli się wstydzić.  

Wreszcie jeżeli chcemy, aby dalej kontynuowane były rządy, które zagwarantują  500plus na pierwsze dziecko, „trzynastki” dla emerytów oraz wzmocnienie siły państwa, to trzeba wygrać wybory europejskie, które w praktyce można uznać za I turę wyborów do Sejmu i Senatu RP, które odbędą się jesienią.   

To byłaby już Pana kolejna kadencja w PE. Jakimi problemami zajmował się Pan do tej pory w Brukseli i jakimi kwestiami, związanymi z naszym okręgiem, chciałby się Pan zająć w kolejnej kadencji? 

Byłem koordynatorem mojej grupy politycznej Europejskich Konserwatystów i Reformatorów w Komisji Kontroli Budżetu, która sprawdza wydawanie pieniędzy przez wszystkie instytucje i agencje unijne. Zajmowałem się również jako wiceprzewodniczący PE i jako europoseł polityką wschodnią, a konkretnie dwoma bardzo waznymi obszarami z punktu widzenia interesów ekonomicznych i gospodarczych Polski , a więc  Białorusią, Ukrainą, Mołdawią i krajami Kaukazu Południowego: Gruzją, Armenią i Azerbejdżanem, a także państwami Azji Centralnej: Kazachstanem, Kirgistanem, Tadżykistanem, Turkmenistanem, Uzbekistanem i Mongolią.  

Reprezentowanie Warszawy oraz powiatu wołomińskiego i innych okołowarszawskich wiąże sie w oczywisty sposób z walką o to, aby jak najwięcej środków unijnych trafiło do mojego okręgu. Będę więc, wspólnie z samorządami, lobbował za takimi projektami, które realnie mogą uzyskać współfinansowanie ze strony Brukseli.   

 Miał Pan ostatnio sporo spotkań z mieszkańcami stolicy i powiatu wołomińskiego. Jakie tematy były najczęściej przez nich poruszane?  

Rzeczywiście w  ostatnim czasie byłem parokrotnie w Wołominie,  dwukrotnie w Kobyłce, ale także dwukrotnie w Markach, Radzyminie,  także dwukrotnie w Zielonce, gdzie zresztą zorganizowałem pod moim patronatem koncert piosenek Anny German, ale też w Jadowie, Franciszkowie, Strachówce, Dąbrówce i Ręczajach Polskich. Na spotkaniach ze mną mieszkańcy dużo mówili o wznowieniu lokalnych połączeń autobusowych ,także z Warszawą. Można więc powiedzieć, że rząd Prawa i Sprawiedliwości wstrzelił się w te oczekiwania, proponując kilka tygodni temu w ramach „Piątki Kaczyńskiego” właśnie odtworzenie infrastruktury komunikacyjnej poza aglomeracjami.  

Mówiono też o jakości dróg, martwiono się o strajk nauczycieli i możliwe niedogodności dla uczniów i rodziców, podkreślano, że posłowie reprezentujący Polskę w europarlamencie nie mogą donosić na własny kraj, ani też uruchamiać procedury sankcji wobec własnej Ojczyzny. 

Co Pan sądzi o „nowej piątce PiS”? Czy nie mają racji Państwa oponenci, kiedy mówią, że jest to zwykle kupowanie głosów? Dlaczego np. „13. emerytura” będzie wypłacana tuż przed wyborami, w maju? Przecież „trzynastki” wypłacane są w grudniu albo najpóźniej w styczniu.  

Ta „Piątka Kaczyńskiego” ma nie tylko charakter prospołeczny,  ale także -o czym się prawie w ogóle nie mówi – bardzo prorozwojowy. Eksperci odlegli od rządu i PiS obliczyli, że olbrzymia większość pieniędzy z tytułu 500plus na pierwsze dziecko oraz emeryckich „trzynastek” od razu trafi na rynek i spowoduje  znaczący wzrost sprzedaży towarów i usług, co z kolei zwiększy obroty polskich firm, a także wpływy z podatków do budżetu państwa. Ma to więc charakter prorozwojowy i poza celem prospołecznym ma jeszcze bardziej ożywić gospodarkę w sytuacji, gdy u naszych bliższych i dalszych sąsiadów, choćby w Niemczech gospodarka spowalnia. 

Wykop Skomentuj5
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka