121 obserwujących
3533 notki
1674k odsłony
344 odsłony

O von der Leyen, komisarzu z Polski, Trumpie i Ukrainie

Wykop Skomentuj

Polecam lekturę wywiadu, którego udzieliłem pod koniec zeszłego tygodnia,ale mówiłem w nim o rzeczach aktualnych czyli o tym,co Polska może uzyskać za poparcie dla von der Leyen. A wątki dotyczące Ukrainy i wyborów są więcej niż aktualne -o wizycie D.J. Trumpa nie wspominając . Rozmowę dla „Radia dla Ciebie” i jednocześnie TVP 3 przeprowadził red. Michał Kolanko  

*** 

 Michał Kolanko, audycja „Polityka w południe” . Dzisiaj Państwa i moi  gościem jest Ryszard Czarnecki, eurodeputowany Prawa i Sprawiedliwości, witam serdecznie  

 - Witam Pana, witam Państwa 

Europoseł z Warszawy też warto nadmienić. Pytanie numer jeden teraz  w kręgach Brukseli i Strasburga jest takie czy desygnowana na szefową Komisji Europejskiej  Ursula von der Leyen będzie tą szefową Komisji Europejskiej, czy Parlament Europejski przegłosuje jej kandydaturę?  

- Na dwoje babka, nomen-omen, wróżyła. W tej chwili, na dzisiaj, na teraz, kandydatka Rady Europejskiej, niemiecka minister obrony, pani von der Leyen nie m większości. Socjaliści oficjalnie są przeciwko niej. Zieloni też. Komuniści też. Myślę, że duża część eurosceptyków – również przeciw niej. W związku z tym jej kandydatura jest zagrożona, no ale głosowanie najwcześniej we wtorek – i do tego czasu może się to jeszcze zmienić. I tylko przypomnę, że jest sytuacja coraz większych konfliktów, napięć między instytucjami Unii Europejskiej – czego spektakularnym przykładem było odrzucenie przez tenże Parlament Europejski, który będzie za parę dni głosował nad kandydaturą Niemki – odrzucenie na pierwszej sesji ustalonego na szczycie unijnym kandydata na szefa europarlamentu Sergeja Staniszewa i wybranie zamiast Bułgara z naszego regionu Europy, Włocha Davida Marię Sassoli. Co to oznacza? Ano to oznacza, że po raz pierwszy Parlament Europejski postawił się szczytowi Unii i jego decyzjom i być może uczyni to ponownie w najbliższych dniach. 

A PiS i jego dwadzieścioro siedmioro eurodeputowanych poprą panią von der Leyen?  

- W tamtym tygodniu we wtorek było właśnie spotkanie z panią minister obrony RFN. Miała zresztą także spotkania z innymi grupami politycznymi. 

Jakie pana wrażenia? Tak zapytam.  

- Ja bym powiedział tak: dla każdego coś miłego, każdej frakcji politycznej mówi rzeczy, które chętnie by te środowiska polityczne usłyszały. No, ale są wybory, więc to w Unii nie powinno dziwić. Czy jest ona wizjonerem co do przyszłości Unii? Z tego nie była znana. Plusem na pewno jest to, że jest ona pragmatyczna, jeśli chodzi o relacje z USA, a w dobie takiego zupełnie obsesyjnego antyamerykanizmu, który jest udziałem lewicy czy też w dużym stopniu liberałów zachodnioeuropejskich – to jest plus. Także  z naszego punktu widzenia, kraju, który ma szczególne relacje z USA, w kontekście militarnym i geopolitycznym. 

Czyli PiS jest bliżej poparcia,  grupa Europejskich Konserwatystów i Reformatorów jest bliżej poparcia pani von der Leyen?  

- Mamy jeszcze parę dni czasu. Toczą się rozmowy. Są dla nas ważne takie rzeczy, jak budżet unijny na siedem lat, poczynając od 2021 roku do 2027. Ważne jest też to, aby otrzymać dla Polaka, Polki, bardzo ważną tekę w Komisji Europejskiej. Żeby mieć gwarancje, zresztą podobnie jak inne kraje naszego regionu, które były pod pewnym ostrzałem, żeby nie wtrącano się, nie ingerowano w nasze wewnętrzne sprawy z poziomu unijnego. Te rozmowy przed ewentualnym poparciem tego powinny dotyczyć. 

A czy możliwe jest – bo też wśród komentarzy  taki wątek, że będzie pewnego rodzaju qui pro quo, że PiS, EKR poprze nową desygnowaną na szefa Komisji Europejskiej, w zamian za to, że Komisja Europejska i Frans Timmermans, który nadal w tej Komisji będzie się zajmował praworządnością przestanie się zajmować praworządnością i nie będzie prowadził tych zadań w takiej formie, zwłaszcza przez pierwsze kilka lat rządów PiS. Tylko będzie działał w inny sposób.  

- Przez pierwsze kilka lat rządów PiS… Rozumiem, że proroczo Pan sugeruje będą następne. Też tak uważam... 

 ...że do chwili, gdy Prawo i Sprawiedliwość generalnie wycofało się z jednej z reform sądowych i później Komisja Europejska na to zareagowała. To był chyba jednak przełom, jeśli się nie mylę w ubiegłym roku. Więc w tym sensie pan komisarz Timmermans też ton ten zmienił troszeczkę. W tym sensie miałem na myśli, czy jest to qui pro quo, że Timmermans nie wróci do swego działania sprzed lat?  

- Zycie pokaże. Miałem wrażenie, że są różnice między panem Junckerem z Komisji Europejskiej a jego pierwszym zastępcą panem Timmermansem. Ja nie wiem, czy pani von der Leyen jest silniejszą „personality” , osobowością niż pan Juncker. Myślę, że pan Timmermans dosyć był samodzielny w tym, co robił  - ale też zapłacił wysoka cenę. Nie będzie szefem Komisji Europejskiej właśnie dlatego, że atakował Polskę oraz inne kraje z naszego regionu -więc spektakularnie poniósł klęskę. Zapłacił wysoką cenę za ten swój antypolonizm czy wręcz niechęć do naszego regionu Europy Środkowo-Wschodniej. A  czy w Komisji zostanie to jest w dużej mierze decyzja rządu Królestwa Niderlandów, gdzie jego Partii Pracy nie ma, ale możliwe, że pan premier liberał Mark Rutte zaproponuje taką właśnie kandydaturę -pana Timmermansa. I jak rozumiem, nowy szef Komisji czy to będzie Niemka, pani von der Leyen czy ktoś inny, musi się zgodzić na tę kandydaturę. Ja myślę, że będziemy mówić o jednym z wiceprzewodniczących Komisji Europejskiej - do tej pory było ich siedmiu – a taka ciekawostka, mało kto wie, że Komisja liczy w sumie 28 ludzi z przewodniczącym, a ma osiem osób w prezydium, czyli ponad ¼ całego składu, bo jest tam siedmiu wiceprzewodniczących. 

Wykop Skomentuj
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka