118 obserwujących
3444 notki
1647k odsłon
315 odsłon

Polska siatkówka jest potęgą!

Wykop Skomentuj1

Polecam lekturę wywiadu, jakiego udzieliłem TV Republika. Wbrew tytułowi poświęcony jest on nie tylko sportowi - choć w sporej mierze tak: dyscyplinie, w której osiągamy wielkie sukcesy. Rozmowę ze mną przeprowadził red. Adrian Stankowski.

Adrian Stankowski: Dobry wieczór Państwu. Witam w wieczornej rozmowie Telewizji Republika „W Punkt”. Moim gościem jest Ryszard Czarnecki- co Państwo doskonale wiedzą, europoseł Prawa i Sprawiedliwości, ale dzisiaj w roli również wiceprezesa Polskiego Związku Piłki Siatkowej. Dobry wieczór Panie Wiceprezesie, Panie Prezesie. 

Ryszard Czarnecki: Witam Panie Redaktorze. Witam Państwa. Jestem szczęśliwy,bo właśnie mieliśmy.. . 

Prosto z Gdańska. 

- Prosto z Gdańska z turnieju kwalifikacyjnego, gdzie Polacy w pięknym stylu wygrali trzy mecze, a zwłaszcza z Francją 3:0. 

Zmiażdżony przeciwnik. 

- Pokazaliśmy polski power. Nie chce używać słowa zmiażdżony, bo to może nieeleganckie, ale pokazaliśmy polską dominację. Nie tylko w siatkówce halowej : o czym się już mniej mówi, chociaż tutaj chwalę Telewizję Republika, która tutaj podała to nawet na pasku-ten weekend to to także historyczny sukces polskich siatkarek plażowych. Duet naszych siatkarek po raz pierwszy w historii zdobył wicemistrzostwo Europy i to w Moskwie, a nasi siatkarze byli w półfinale. Wygrali pierwszego seta, a w drugim prowadzili, ale nasz zawodnik doznał kontuzji i, niestety, musieli mecz poddać. To pokazuje, że polska siatkówka i na hali jest potęgą, a na plaży zaczyna być. 

No, w hali tutaj zanosi się na to, że będziemy „dominatorem”, bo chyba dwie albo trzy reprezentacje moglibyśmy wystawić i jeszcze pewnie by się spotkały w finale najpoważniejszych imprez. 

- Pan się uśmiecha, ale rzeczywiście w finałach Ligi Narodów grała reprezentacja złożona z zawodników, z których tylko dwóch znalazło się w tym składzie wyjściowym, który pojechał do Gdańska.

Chyba Kłos i Muzaj, tak? 

- Tak. Ta reprezentacja wywalczyła Final Six, czyli Final Ligi Narodów - dawniej byla to  Liga Swiatowa -a w nim sensacyjne 3 miejsce, brązowy medal. Po wielu latach mamy ten medal w tych rozgrywkach.  

Dwukrotnie wygrała z Brazylią. 

- Dwukrotnie wygrała z Brazylią- wicemistrzami świata! Brazylia była wtedy w najmocniejszym składzie, a my -nie. To jest rzeczywiście takie psychologiczne zagranie, bo jeżeli Polska wystawia drużynę tylko z dwoma siatkarzami, którzy potem są w czternastce - tej na turniej kwalifikacyjny - to zadają sobie pytanie eksperci, dziennikarze i sami siatkarze z innych krajów : to jak gra ta „główna” czternastka? To właśnie ta czternastka pokazała, jak gra. Z Francją 3:0. Francja zdobyła w trzech setach 60 punktów. To jest drużyna, która najlepiej broni na świecie, a tutaj obrona była polską specjalnością. Kiedyś się mówiło o „rosyjskiej ścianie”, że Rosjanie stawiają blok znakomicie. Dzisiaj się mówi o „polskiej ścianie”. Dwanaście bloków w czasie trzech nie za długich setów. Genialny wynik. 

Niesamowity pojedynek, ale tak od kuchni jak to było możliwe? Turniej odbywał się w Gdańsku, to oczywiście gospodarzom ściany zawsze pomagają, ale oczywiście to, żeby było w Gdańsku wymagało pewnych zabiegów 

- Doświadczony dziennikarz uderzył w punkt, w punkt właśnie. Każdy chce turniej kwalifikacyjny mieć u siebie, bo to jest tak, że jak się ma za sobą doping publiczności, a polska publiczność, polscy widzowie i fani siatkówki są uważani za najlepszych na świecie- to taki doping niesie drużynę. To była kwestia zabiegów dyplomatycznych Polskiego Związku Piłki Siatkowej, a także sporych pieniędzy, tzn. dobrze ponad dwa milionów  złotych. Za organizację tego turnieju trzeba było wpłacić  do światowej federacji siatkarskiej FIVB pięćset tysięcy euro. Zorganizowaliśmy też -tyle, że tydzień wcześniej we Wrocławiu - turniej kwalifikacyjny siatkarek do Igrzysk Olimpijskich. Tam Polki minimalnie uległy mistrzyniom świata- Serbkom.  Ale to też było w Polsce. Dziesięć tysięcy euro trzeba było zapłacić, ale warto, żeby polskie reprezentantki - które kiedyś były dwukrotnymi mistrzyniami Europy jeszcze paręnaście lat temu, potem miały przez 10 laty brązowy medal - żeby grając z najlepszymi, o konkretną stawkę w niedługim czasie doszlusowały się do światowej czołówki, Były przecież ostatnio w pierwszej szóstce Final Six, tak jak panowie -tylko, że bez medalu 

Ja coś czuję, że niedługo dorównają męskiej reprezentacji, ale to też zależy od pieniędzy, bo o tych pieniądzach warto rozmawiać. Wiem, że premier Mateusz Morawiecki trochę otworzył sakiewkę. 

- Tak, pierwszy otworzył Jarosław Kaczyński, jako premier w 2006 r., z funduszu premiera. Po latach posuchy, po trzydziestu latach od zdobycia tytułu mistrza olimpijskiego, Polacy zdobyli srebrny medal na mistrzostwach świata w Brazylii, za co pan premier Kaczyński przeznaczył milion złotych na nagrody dla siatkarzy. Wtedy trenerem był pierwszy zagraniczny trener reprezentacji w naszej historii- Lozano, który nie był wysokiego wzrostu, tak bym to powiedział delikatnie. Premier Kaczyński, który jest człowiekiem z dużym poczuciem humoru powiedział na spotkaniu z siatkarzami w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów:  „podoba mi się, jak taki mały kieruje takimi dużymi”. Potem za czasów Donalda Tuska zlikwidowano fundusz premiera. 

Wykop Skomentuj1
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Sport