inskrypcje
W poszukiwaniu woli mocy...
9 obserwujących
262 notki
31k odsłon
  30   0

(207) Organizacje obywatelskie szansą na upodmiotowienie obywateli

Czy warunkiem koniecznym istnienia gatunku homo sapiens jest wykorzystywanie słabszych osób przez mocniejsze „osobniki” tego gatunku?

Idzie o to, że prawdopodobnie nie nastąpią korzystne dla osób ubogich i wykluczonych zmiany, jeśli osoby dotknięte tymi klęskami nie będą wywierać presji na władze, by ta skuteczniej ich wspierała… Aliści rodzi się pytanie - jak wyzwalać w tych osobach wolę mocy, gdy przez stulecia umościły się w roli przedmioty gry panów, wójtów i plebanów?

Wykluczenie, upodlenie, wykluczenie, upokorzenie nie tylko obywateli doświadczających ubóstwa zdaje się niczem, bowiem władze w Polsce traktują obywateli jak właściciele trzody traktuję swój inwentarz - przedmiotowo. Za co k....wa np. ta banda bierze pieniądze? Czy za to, by zapewnić np. złodziejom możliwość okradania nas przez cwaniaków komputerowych. Ostatnio okazało się, że zostałem wezwany przez Policję, bowiem ktoś na mój pesel wykupił w aptece jakiś narkotyk. Czy władze w Polsce (bo, wiele wskazuje na to, że to nie są polskie władze) uczyniły cokolwiek, bym nie musiał tłumaczyć się, że nie jestem hipopotamem, byśmy mieli elementarne poczucie bezpieczeństw nie tylko w realu, ale i w Internecie? Czy jest organizacja osób dotkniętych kradzieżą ich danych osobowych? Pytam, bowiem byłbym zainteresowany możliwością wspierania takiej organizacji.

Nac Hercules contra plures. Zatem bez zjednoczenia się nie ma wielu szans na istotne wzmocnienie siły oddziaływania na władze. Problem w tym, że organizacje obywatelskie bywają przechwytywane przez możnych tego świata, by stępić ich możliwość wpływania na politykę. 

Lubię to! Skomentuj3 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale