inskrypcje
W poszukiwaniu woli mocy...
9 obserwujących
287 notek
34k odsłony
  61   0

Czy Polaków stać na wspólnotę tak nieodzowną w czas próby? (34)

Gdy ludzie zbiorowo coś postanawiają, np. postanawiają zapewnić wsparcie osobom słabym i zbiorowo to czynią, powodowani ludzkim współczuciem dla tych, którzy wypadli z głównego nurtu dziania się, to nie tylko ich działanie jest skuteczniejsze niźli suma działań osobnych, ale co równie ważne – przekształcają zbiorowość we wspólnotę, w społeczność… 

Niestety, w czas rosnącej siły siły wojska, w czas zagrożenia pokoju zwykły człowiek zastanawia się bardziej nad tym, co czynić by samemu sobie i swoim bliskim dać szansę przeżycia.

Ponadto fundamentalne wartości i zasady są deprecjonowane, ba nawet gwałcone. Jeśli nagrodą ufundowaną przez Nobla nagradzani są ludzie opisujący swój stosunek do Polski i Polaków: „Wymyśliliśmy historię Polski jako kraju tolerancyjnego, otwartego, jako kraju, który nie splamił się niczym złym w stosunku do swoich mniejszości. Tymczasem robiliśmy straszne rzeczy jako kolonizatorzy, większość narodowa, która tłumiła mniejszość, jako właściciele niewolników czy mordercy Żydów”, a my nie potrafimy wylansować tezy, że wymyślono i realizowana jest historia kraju nibydemokratycznego, nibyotwartego, nibyprzyjaznego Polsce i Polakom jako kraju, który niewłaściwie traktuje mniejszości. Fakty przeczą tym "niby", gdyż w tym kraju miały miejsce i nadal mają straszne rzeczy autorstwa większości narodowej, która tłumi i zawłaszcza własność mniejszości traktując ją gorzej niewolników. A wcale liczne osoby z większość, która zanim wyemigrowała z Polski czyniła tu bywa gorsze rzeczy od okupanta – to znaczy, że zasłużyliśmy na słowa noblistki.

Brak wspólnego głosu Polaków, gdy ma miejsce słowna na nich napaść prawdopodobnie jest przejawem braku ducha wspólnoty. Liczenie zatem na nią to przejaw życzeniowego widzenia Realu. Pozostaje nam zatem łudzenia się, że razem damy radę różnym przeciwnościom. Nie, nie damy. Głównie dlatego każdy z nas samodzielnie stara się utrzymać na powierzchni życia. A tu pierwszy lepszy sztorm prawdopodobnie zdziesiątkuje nas i to niezależnie od tego, czy władzę sprawować będą ci, czy owi.

Czy polskie władze zarządają od noblistki sprostowania tych płytkich i nieprzyjaznych Polakom słów pomówień?


Lubię to! Skomentuj2 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Kultura