
Czy wszyscy już zapoznali się z nową propagandą serwowaną przez ministra finansów? Początkowo myślałem że dzisiaj mamy 1 kwietnia 2013 roku. Czego nowego dzisiaj możemy się z ust wicepremiera dowiedzieć? Ano tego, że dzięki „najlepszemu rządowi” w ostatnich 20 latach mamy oto u nas w kraju niskie podatki, a kraj intensywnie się reformuje. To dzięki tym reformom strukturalnym nieustannie spada nam zadłużenie a gdyby nie OFE to bylibyśmy na podium wśród najlepszych pod tym względem krajów europejskich. Mało tego. Minister twierdzi, że mówienie o ukrywaniu prawdziwej wielkości deficytu budżetowego(np. w Krajowym Funduszu Drogowym) to kłamstwa. Według Rostowskiego bujdą na resorach jest też wzrost zatrudnienia w administracji publicznej. Rostowski widzi bowiem nieustanny spadek biurokracji.
Mam nadzieję, że minister nie wpadnie na pomysł, że skoro mamy tak niskie podatki to można by je podnieść i jeszcze szybciej i skuteczniej „zmniejszać” zadłużenie państwa.
Szkoda, że minister nic nie wspomniał o przepchniętej zmianie sposobu liczenia długu, podniesieniu podatków czy podniesieniu wieku emerytalnego. Chyba że to są te cudowne reformy które miał na myśli.



Komentarze
Pokaż komentarze (1)