dzindzinier dzindzinier
449
BLOG

Andrzej Olechowski znowu zrobi dobrze. Tylko komu?

dzindzinier dzindzinier Polityka Obserwuj notkę 4

 

Jest wśród polskich polityków człowiek szczególny. Człowiek do zadań specjalnych. Człowiek odważny niczym James Bond. Ba nie tylko odważny ale również przystojny niczym bohater całej tej niezwykle popularnej serii filmów. No może obecnie jego odpowiednikiem byłby późny Sean Connery niemniej to i tak komplement. Sean Connery ma za to poważny minus. Był agentem tylko fikcyjnie natomiast bohater tej notki był tajnym współpracownikiem w rzeczywistości. Spryt, odwaga, brawura, oddanie ojczyźnie. Eh, gdybyśmy tylko takich polityków mieli! 

Andrzej tak bowiem miłuje swój kraj, że nie ważne czy władzę sprawuje niekochany komunizm czy jakaś tam partyjka w demokracji. On zawsze służy jak najlepiej umie swoim braciom. Do tego jest człowiekiem na wskroś uczciwym. W czasach komunizmu był bowiem tajnym współpracownikiem tylko do spraw gospodarczych – przynajmniej tak twierdzi. I ja temu sympatycznemu panu wierzę. Nawet wyobrażam sobie jak jego mocodawcy pytają go o rzeczy nie powiązane ze szpiegostwem gospodarczym a on człek niezwykle odważny i brawurowy mówi im: „Hola, hola chłopcy. Ja się takimi sprawami nie zajmuję. Nie mam wam nic więcej do powiedzenia!”. Eh, gdybyśmy tylko takich polityków mieli!

Andrzej nie jeden raz służył też ojczyźnie już demokratycznej. Gdy chyliły się ku upadkowi rządy świetnego SLD i Leszka Millera, Andrzej postanowił zrobić dobrze nam - Polakom. Założył wtedy prawdziwą partię obywatelską. Partię która miała nie być partią. W przeciwieństwie bowiem do pozostałych zgniłych ugrupowań miała być platformą dyskusji, troski o ojczyznę, porządnych rządów. Obecnie zdecydowana większość społeczeństwa jest zapewne wdzięczna panu Andrzejowi za ten dar. Nasz uczciwy i odważny agent 007 chciał też zostać prezydentem naszego kraju. I trzeba przyznać że nadawałby się wyśmienicie. Aparycja jego jest kwintesencją męża stanu, władcy narodu. Myślę, że Andrzej jest na mocnym drugim miejscy jeśli chodzi o najprzystojniejszych polityków w Polsce. Ustępuje on jedynie Donaldowi Tuskowi. A wszyscy wiemy, że wygląd i prezencja jest niezwykle ważna na tak eksponowanych stanowiskach. Obca prasa nie ma bowiem powodu do wyśmiewania takiego prezydenta czy premiera a jest to niezwykle istotne.

Dzisiaj troszeczkę już podstarzały Andrzej znowu staje do boju o dobro ojczyzny. Gdy władza jego dziecka upada a większość Polaków otwarcie nienawidzi Donalda T i jego kompanów, samiec rozpłodowy znowu stworzy nową partię, nową jakość. Niczym wielki inseminator usiądzie on z innymi odważnymi, uczciwymi politykami i razem to już na pewno coś dobrego spłodzą. Wszystko po to żeby tylko biedny, nieco pogubiony naród nie wybrał kogoś nieodpowiedniego. Nowe ugrupowanie będzie tworzone przez takich osobników jak Aleksander Kwaśniewski, Janusz Palikot, Ryszard Kalisz. Ci niezwykle płodni panowie wymieszają w trakcie inseminacji swój kod genetyczny dzięki czemu powstanie coś niebywałego. Chłopcy stworzą ugrupowanie dla każdego. Niby liberał Olechowski razem z niby lewicowcem Kaliszem oraz niby ateistą Palikotem i niby alkoholikiem Kwaśniewskim. Do tego niby szczęściarz Piskorski, który wygrał podobno 5 mld zł w kasynie będąc prezydentem Warszawy. O tak! Olechowski i jego koledzy mają szansę znowu zrobić dobrze. Tylko komu?


  

dzindzinier
O mnie dzindzinier

http://www.youtube.com/watch?v=1kq-ZQTANh8

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (4)

Inne tematy w dziale Polityka