Sylwester     Chruszcz Sylwester Chruszcz
34
BLOG

Unia vs. stocznie, a można było inaczej

Sylwester     Chruszcz Sylwester Chruszcz Polityka Obserwuj notkę 4

Polscy stoczniowcy po raz kolejny protestowali we wtorek w Brukseli. Los polskiego przemysłu stoczniowego i tysięcy polskich rodzin zależy od złej lub dobrej woli unijnej komisarz ds. konkurencji. I choć szukanie winnych tej sytuacji trwa od kilku miesięcy to mało kto zwraca uwagę, na wydarzenia z 2002 roku. A gdyby wówczas ktoś dołożył starań to dziś nie byłoby żadnego problemu. 

W 2002 roku Polska pod rządami premiera Leszka Millera kończyła negocjacje akcesyjne z Unią Europejską. Największy sukces związany z tym procesem, za który odpowiadał rząd i główny negocjator Jan Truszczyński miał miejsce w grudniu 2002 roku w Kopenhadze. Wtedy na unijnym szczycie Unia miała ponoć spełnić wszystkie postulaty polskiego rządu i wielu grup społecznych, rolników i pielęgniarek nie wyłączając. Jednak na fali ogólnej euforii wobec unijnej integracji, która udzieliła się i SLD, i Platformie, i nawet PiSowi mało kto pamiętał o problemach stoczni. Wystarczyło natomiast wyłączyć w zapisach traktatu akcesyjnego polskie stocznie z unijnych zasad konkurencji i dziś nie byłoby żadnego problemu. Unia raczej by się zgodziła, bo sama obecnie nie do końca przestrzega zakazów o pomocy publicznej – szczególnie gdy dotyczy ona większych krajów członkowskich, a stoczniowcy mogliby spać dziś spokojnie. O takich derogacjach zapisanych już dawno temu w unijnych traktatach dla pomocy publicznej na terenach byłej NRD pamiętał natomiast rząd niemiecki.  

Dziś jedni politycy obciążają drugich, w kraju trwa licytacja o to, kto najlepiej broni w Brukseli interesu narodowego, a były główny negocjator i duża część jego zespołu od kilku lat pracuje już nie dla rządu w Warszawie, ale paneuropejskiej władzy w Brukseli. Złośliwi mogliby powiedzieć, że to być może nagroda za miękką postawę negocjacyjną. 

 W sytuacji gdy wiele unijnych rządów ratuje przed upadkiem banki i strategiczne gałęzie gospodarki, doprowadzenie przez Brukselę do bankructwa polskich stoczni byłoby po prostu skandalem. Niestety ta perspektywa wydaje się obecnie całkiem realna.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (4)

Inne tematy w dziale Polityka