191 obserwujących
2729 notek
5930k odsłon
  591   1

Przekaz dnia

Największym skarbem życia są wspomnienia, a kto ich nie ma to tak, jakby się wcale nie urodził

UWAGA!: Trudny przekaz, raczej nie dla pisowców!

Oprawa muzyczna: https://www.youtube.com/watch?v=A7FR6K_aWN0  (ustawcie dźwięk na full i wersję pełnoekranową)

A teraz do rzeczy:

Ludzie zawsze myślą na odwrót:

Śpieszy im się do dorosłości, a potem wzdychają za utraconym czasem.

Tracą zdrowie, by zdobyć pieniądze, potem tracą pieniądze by odzyskać zdrowie.

Z troską myślą o przyszłości, zapominając o chwili obecnej, i w ten sposób nie przeżywają ani teraźniejszości ani przyszłości.

Żyją, jakby nigdy nie mieli umrzeć, a umierają, jakby nigdy nie żyli...
                                                                                                                     (Paulo Coelho)

Uzasadnienie:

„Co robi człowiek sukcesu, który skończył 60 lat i spoglądając wstecz widzi, jakie to życie radosne i zabawne? Co robi doceniony naukowiec w dziedzinie sedymentologii, bywalec salonów Krakowa, Warszawy i paru jeszcze, obieżyświat, zdobywca kobiet, mąż paru żon, które na dodatek żyją ze sobą w przyjaźni? Co robi, osiągnąwszy wiek stateczny i podchowawszy córkę (…)

No, co robi taki mężczyzna? Pisze wspomnienia, a pisze, bo wie, że ma, o czym opowiadać Ależ miał ten facet fantazję, ależ przemyślne sposoby na panienki, i jakie kulturalne na Schulza lub Dostojewskiego (…)

I rzecz nie w tym, że się autor ma, czym chwalić i czyni to z samczą próżnością, ale i z taktem, rzecz w tym, że robi to tak wdzięcznie, tak uroczo bezwstydnie, z takim smakiem doprawiając każdą z opowieści ingrediencjami świetnego języka, ładnego stylu, zgrabnej puenty. Czytając miałem chwilami skojarzenia z klimatem eposu „Gargantua i Pantagruel”, a o wiele zdań mógłby się i sam Jerzy Pilch poczuć zazdrosny. A może i o niektóre kobiety? (…)

Pora, zatem wyjawić, że to Krzysztof Pasierbiewicz snuje tak lekko i zabawnie opowieść ze swojego jakże cudownie grzesznego życia. Przy okazji utrwala i miejsca i obyczaje, które przeminęły. I tak w ten przyjemnie rozpasany klimat wtapia się aura nostalgii, dodając opowiastkom dodatkowy smaczek(…)

Świetna to lektura i arcyzabawna. Acz i z lekka przygnębiająca, niestety, jest ona. Uprzytamnia, że też się tak żyć mogło, tylko się nie umiało...".

Krzysztof Pasierbiewicz, "Podaj Hasło", Wydanie I, Kraków 2008, s.167, op. miękka, ISBN: 978-83-927038-0-8

Wacław Krupiński (Dziennik Polski)...”

Ktoś zaprzeczy?

Krzysztof Pasierbiewicz (em. nauczyciel akademicki oraz niezależny bloger oddany prawdzie i sprawom ważnym dla naszego państwa)

Post Scriptum

@ALL

Ostrzeżenie, którym poprzedziłem notkę:

"UWAGA!: Trudny przekaz, raczej nie dla pisowców! ",

okazało się zabiegiem ze wszech miar słusznym, gdyż rozkład łapek oraz komentarze, w znakomitej większości autorstwa pisowskich hunwejbinów, - to niezaprzeczalne świadectwo, iż miłośnicy partii Jarosława Kaczyńskiego są strusiowatymi nielotami kompletnie niezdolnymi do zrozumienia rzeczywistego przekazu notki.

Lubię to! Skomentuj25 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale