Zwracam się do „ortodoksyjnych pisowców”, którzy Pawła Kukiza i tych, co na niego głosowali wściekle atakują i odsądzają od czci i wiary.
Szanowni Państwo!
Proszę zwrócić uwagę, że Andrzej Duda nigdy ani jednym słowem nie zaatakował Pawła Kukiza, a wręcz odwrotnie, w trakcie wieczoru wyborczego ciepło i szczerze mu pogratulował wspaniałego wyniku zaznaczając, że cieszy się również jego sukcesem. Wyrażał się też o nim szarmancko i zawsze dobrze w wielu późniejszych wystąpieniach. Nigdy też nic złego nie powiedział o wyborcach Pawła Kukiza.
A więc w przeciwieństwie do Państwa, Andrzej Duda wykazał się wysoką kulturą, roztropnością i życzliwością w stosunku do kandydata, który z nim konkurował. Po prostu pokazał, że lubi ludzi. Nawet tych, którzy jeszcze niedawno byli jego rywalami.
Więc pytam:
Czy Państwo naprawdę nie zdajecie sobie sprawy z tego, że kierując się najszlachetniejszymi intencjami, napadając teraz nieprzyjaźnie na pana Kukiza i jego wyborców przedobrzacie sprawę i niechcący szkodzicie Andrzejowi Dudzie??? Że w ten sposób niweczycie jego ciężką pracę w kampanii??? Że to na Was spadnie wina, jak Andrzej Duda nie wygra???
Dlaczego?
Bo Wasze napastliwie nienawistne i szydercze komentarze mogą okazać się przeciw-skuteczne w stosunku do Waszych szlachetnych zamiarów, gdyż młodzi wyborcy, którzy głosowali w pierwszej turze na Pawła Kukiza, a w drugiej zamierzali poprzeć pana Andrzeja Dudę, po lekturze tych odstręczających komentarzy mogą zmienić zdanie. Tu przykłady takich komentarzy dodanych do mojej wczorajszej notki na Naszych Blogach Niezależnej.pl – vied: http://naszeblogi.pl/54677-psy-szczekaja-kukiz-robi-swoje
Skąd to wiem?
Bo przepracowałem prawie czterdzieści lat na uczelni i życie mnie nauczyło, że młodzi ludzie są przekorni i bardzo nie lubią być pouczani i strofowani za swoje poglądy, co zwykle odbierają jako objaw lekceważenia ich zdania i łatwo się obrażają. Tu pozwolę sobie przypomnieć, że 16% wyborców jeszcze nie wie na kogo zagłosuje.
I jeszcze jedno.
Tyle pracy kosztowało rozbrojenie syndromu straszenia wyborców PIS-em! Więc nie przyczyniajcie się Państwo do tego, by ten syndrom znowu ożył.
I jak pisał Juliusz Słowacki w „Grobie Agamemnona”, ruszcie wreszcie swoimi „zakutymi czerepami rubasznymi”, szczególnie teraz, kiedy ważą się losy prezydentury, która zdecyduje, czy Polska będzie Polską.
Do wyborów zostało jeszcze kilka dni.
Więc proszę Was, w imię dobra sprawy zmieńcie ton komentarzy z nieprzyjaznego na życzliwy ludziom, a gwarantuję Wam, że będziemy się wspólnie cieszyć ze zwycięstwa Prezydenta RP pana Andrzeja Dudy.
Krzysztof Pasierbiewicz (stary akademicki wiarus)


Komentarze
Pokaż komentarze (60)