echo24 echo24
711
BLOG

Kukiz + Duda i Polsce się uda!

echo24 echo24 Polityka Obserwuj notkę 26

UWAGA! CIĘŻKI PRZEKAZ DLA NIEKUMATYCH!

Polityczne trzęsienie ziemi w wyborach parlamentarnych na jesieni przewiduje nowy sondaż Millward Brown – vide:

PIS 25%; PO 25%, Ugrupowanie Kukiza 20%, Partia Petru – Balcerowicz – 5%

Pozwolę sobie tedy przypomnieć, co między innymi pisałem w listopadzie roku 2012 w notce pt. „Bohaterowie są zmęczeni”, cytuję:

Nasuwa się pytanie, co zrobić z hamującą reformowanie, a de facto rozwój kraju walką pomiędzy PISem i Platformą, od lat stymulowaną z zadziwiająco łatwo przychodzącym powodzeniem przez post-komusze służby?

Odpowiadam: Wszelkie próby politycznego rozwiązania tego problemu zarówno przez Platformę Obywatelską, jak Prawo i Sprawiedliwość są skazane na niepowodzenie, gdyż te partie, są od lat zajęte przede wszystkim walką między sobą. I niezależnie od tego, która z tych dwu partii wygra kolejne wybory, pociągnie za sobą jedynie połowę Polaków, a żeby Polska ruszyła do przodu potrzebna jest władza mająca za sobą wszystkich, bądź prawie.

Czyli nie ma już nadziei na silną i suwerenną Polskę???

Odpowiadam: Ależ jest! Konieczne są tylko zmiany systemowe, których dotąd nie udało się przeprowadzić żadnemu rządowi Trzeciej, a także Czwartej Rzeczpospolitej.

Przecież to niemożliwe!!! Słyszę wrzask Gazety Wyborczej, a także Gazety Polskiej.

Możliwe odpowiadam, tylko konieczne są przemiany fundamentalne (…)

Przecież, póki co,  żadna władza na to nie da przyzwolenia! Słyszę drwiny od lewa do prawa.

Odpowiadam: Oczywiście, że nie da. I dlatego trzeba to zrobić na drodze „rewolucyjnej”.

Pan chyba oszalał!!! Przecież w dzisiejszej Polsce żadna rewolucja nie przejdzie!!! To są jakieś mrzonki!!! Panikują politycy PISu i Platformy.

Odpowiadam pytaniem: A pamiętacie spontaniczny, a zarazem pokojowy protest młodych Polek i Polaków przeciw ACTA? Przecież to była „mała rewolucja”, która powaliła Tuska na kolana! Zdawało się wszechmocna Platforma okazała się bezradna jak dziecko wobec zrywu młodych ludzi, którzy się skrzyknęli w Internecie i w efekcie Tusk musiał ustąpić wycofując się tchórzliwie rakiem. A więc da się przeprowadzić rewoltę!!! I to w sposób całkowicie pokojowy!

Ale kto ma ich skrzyknąć?. Szydzą jedni i drudzy.

Odpowiadam: Z pewnością nie są tego w stanie zrobić politycy, gdyż młodzi już politykom nie wierzą, bo ci wielokrotnie pokazali, że zajęci wyłącznie swoimi podjazdowymi wojenkami nie potrafią przeprowadzić Polski do „nowego świata”.

A więc, co należy zrobić???

Już mówię. Polsce jest potrzebna „Solidarność” nowej generacji. Tamta, zrodzona w Stoczni Gdańskiej, walczyła z komuną. Ale krwawo okupione zwycięstwo dziesięciu milionów Polaków zdradliwie zniweczono przy okrągłym stole, by de facto postawić u władzy do dzisiaj rządzącą Polską post-komunę i ochronić wciąż niezweryfikowane służby.

Ale co uaktywni tych młodych??? Oni mają wszystko w nosie! Śmieją się politolodzy.

Odpowiadam: Bieda i brak perspektyw życiowych.

Ale, kto ma utworzyć szeregi tej nowej „Solidarności”??? Dopytują eksperci.

Odpowiadam: Miliony wydukanych przez Donalda Tuska Polek i Polaków tyrających na zmywakach w Anglii i Irlandii, a także miliony następnych, których to samo czeka w Polsce. Mam na myśli tych, którzy będą zmuszeni pracować na niedających zabezpieczenia na przyszłość tzw. śmieciowych umowach. Do tego należy dodać padające drobne gospodarstwa rolne, a także wciąż rosnące rzesze absolwentów wyższych uczelni, które de facto „kształcą” niedouczoną, tanią siłę roboczą dla krajów „Europy pierwszej prędkości”.

Ale jak tę rewolucję przeprowadzić??? Pytają sceptyczni dziennikarze.

Odpowiadam: Tak, jak to zrobiła polska młodzież protestująca przeciw ACTA. Pamiętacie??? W swym proteście byli wspaniali!!! Wzniecili coś w rodzaju bezkrwawego „powstania styczniowego” Polski XXI wieku dającego nadzieję na normalność. Mimo trzaskających mrozów wykazali ogromną odwagę, samozaparcie, rozmach, siłę, potencjał intelektualny i zadziwiającą zdolność organizacyjną, lecz także, co bardzo istotne, młodzieńczą radość życia, pomysłowość i wielką kulturę. Pokazali, że jest szansa żeby zmienić Polskę, na co wielu straciło nadzieję. Dokończyli protest sami! Bez pomocy polityków!

Ale, co konkretnie trzeba zrobić???

Odpowiadam: Zamiast emigrować, powinni u siebie w domu stworzyć własne, niezależne struktury, jak niegdyś „Solidarność”. Unikać wchodzenia w jakiekolwiek związki, bądź układy z partiami politycznymi, bo ich ograbią z pomysłów, które ogłoszą, jako swoje - politycy tylko to potrafią robić dobrze. A jak okrzepną organizacyjnie, powinni stworzyć własną konfederację, zrzeszenie, stowarzyszenie, słowem całkiem nowy ruch obywatelski. Powinni działać wyłącznie własnymi siłami! Jak od zarazy stronić od „życzących im dobrze” pośredników i doradców, szczególnie z kręgów Gazety Wyborczej, ale także Gazety Polskiej. Bo stać ich na samodzielność, gdyż w przeciwieństwie do skażonego komuną starszego pokolenia potrafią myśleć niezależnie!  A jak im się uda, pokażą światu, że można skończyć raz na zawsze z zarażoną starym myśleniem Polską rządzoną przez skostniałych mentalnie i skisłych ideologicznie, nieczujących bluesa politycznych zgredów (…)

Ale kto stanie na czele tej „Solidarności nowej generacji”???

Odpowiadam: Każdy, byle nie polityk. Klasa polityczna się ostatecznie skompromitowała. Od prawa, przez środek, do lewa. Odradzałbym także profesorów, gdyż wiem z doświadczenia, że im mądrzejszy uczony tym mniej się nadaje do rządzenia. Polsce potrzebna jest nowa jakość, a także nieuwikłany w wojnę polsko polską twardy lider.

Więc kto???

Odpowiadam: Prawdę mówiąc nie wiem...”, koniec cytatu.

Wtedy jeszcze nie wiedziałem, ale intuicja podpowiadała mi, że wcześniej, czy później pojawi się taki przywódca.

I życie właśnie wyłoniło takiego charyzmatycznego lidera. Nie tyle polityka, co trybuna ludowego Pawła Kukiza, który taką pokojową „rewolucję” może przeprowadzić. A może tego dokonać dlatego, że sytuacja dojrzała do przemeblowania od lat zacementowanej przez PO i PIS sceny politycznej, która musi pęknąć. Zaś Paweł Kukiz, choć niedokształcony, niepoprawny politycznie i niepotrafiący kwieciście przemawiać przywrócił Polakom wiarę, że z tym klinczem można raz na zawsze skończyć.

Bo ten facet widzi to, czego inni nie widzą, czyli oczywistą oczywistość, że bohaterowie są zmęczeni i w Polsce nadszedł czas na całkowicie nową jakość polityczną. Że kraj należy powierzyć w ręce nieskażonych komuszą mentalnością ludzi młodych, którzy sobie urządzą państwo po swojemu.

I ludzie mu uwierzyli, bo wyczuli, że jego pasja, świeżość, zapał i odwaga są autentyczne i ten facet nie da ciała. A zadufani w sobie politycy układu PO - PIS, którzy wieszczą, że Kukiz będzie polityczną efemerydą, tym razem mogą się srodze rozczarować.

Mówicie, że ugrupowanie Kukiza nie ma struktur.

Więc być może  należy ożywić struktury, wciąż istniejącego NSZZ Solidarność? 

Moim zdaniem to jest klucz do naszego sukcesu, czyli stworzenia szerokiego obozu obywatelskiego głównie młodych ludzi, którzy zbudują całkowicie nowe państwo.

Bo już najwyższy czas podziękować zarówno „macherom” od kręcenia lodów z Platformy, jak przyspawanym do stołków „wygodnickim” z PIS-u, którym odpowiada przegrywanie wyborów „o włos”, byleby zachować stołki i przez następne cztery lata nic nie robić. A poza tym nadeszła już pora, iż trzeba sobie otwarcie powiedzieć, że te dwie partie przemiennie pełniące etatowe role ugrupowań rządzących, bądź opozycyjnych już nic nowego nie zaproponują, a coraz częściej słychać głosy, że Polacy mają już dość jednych i drugich.

Powiem więcej. W przeciwieństwie do ubiegającego się o reelekcję Bronisława Komorowskiego, Andrzej Duda ma realną szansę na to, by po raz pierwszy od lat zostać prezydentem wszystkich, a nie tylko połowy Polaków. Bo gdyby częściej powtarzał, że tak, jak niegdyś oddał legitymację Unii Wolności, tak w dniu wyboru go prezydentem złoży legitymację Prawa i Sprawiedliwości, moim zdaniem może do siebie przekonać, na początek cząstkowo, centrowych sympatyków Platformy.

Powiem jeszcze więcej. Nieobciążony komuną prezydent współpracujący z trybunem ludowym, który odnalazł kod porozumiewawczy z młodym pokoleniem mogliby wreszcie wspólnie wyrwać Polskę z łap postkomunistów, szczególnie, że właśnie post-komunistyczna lewica wyprowadza sztandar.

Więc nie ma się co zastanawiać, tylko w niedzielę trzeba zagłosować na Andrzeja Dudę, a w jesiennych wyborach parlamentarnych poprzeć ugrupowanie Kukiza, bo to stwarza szansę, by ci dwaj faceci uczynili Polskę rzeczywiście demokratycznym, nowoczesnym i przyjaznym państwem obywateli, którzy się wzajemnie lubią, a nie nienawidzą.

Bo czas ucieka i najwyższa pora, by skłócone na amen pokolenie KOR-u udało się na emeryturę.

Krzysztof Pasierbiewicz (nauczyciel akademicki)

echo24
O mnie echo24

emerytowany nauczyciel akademicki, tłumacz, publicysta, prozaik, bloger niezależny

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (26)

Inne tematy w dziale Polityka