Istotka Istotka
118
BLOG

Niedostrzegalne piękno ...

Istotka Istotka Kultura Obserwuj notkę 0

 Nieraz słyszę o tym... co to jest piękno, i nawet przysłuchiwałam się niejednej dyskusji na temat poziomów w rozwoju duchowym. Tak słucham i słucham... a nadziwić się jednak nie mogę jak to człowiek potrafi się sam sprytnie oszukiwać by jednak wyjść na ,,swoje", ale... czy na swoje...?

Czy to umysł stał się nieludzki ?

A może spiętrzają się blokady nawarstwione poprzez tysiąclecia w człowieku ? Wszedł w labirynt z którego nie potrafi się wydostać ... i pozostaje mu tylko błędne koło...
Czego?
Pogmatwania na przestrzeni wielu stuleci? Zbyt wiele w tym było spekulacji i metod intelektualnych. I co by nie mówić... Wysoki poziom duchowy u istoty ludzkiej to taki, gdzie największą rolę odgrywa piękno wewnętrzne, a nie zewnętrzne. Lecz jest pewna trudność, że nie zawsze piękno wewnętrzne, które przełożyło się na piękno zewnętrzne jest rozpoznawalne... Bowiem nauczono nas w naszej cywilizacji stereotypowego pojmowania piękna, kiedyś ktoś powiedział, stworzył proporcje i teraz można tylko powtarzać jak w błędnym kole dogmatów.
Nie zapominajmy, że ... Kreatorzy wyglądu... i wartości mogą stać się toksyczni jeśli...
Sami nie przejdą przez pryzmat złożony z subtelnych wartości związanych z wrażliwością i współodczuwaniem, czuciem a... nawet wzruszeniem... co za tym idzie... wyczuciem prawdziwego smaku i taktu... inaczej - umiejętności postawienia się w czyimś położeniu...
W każdej epoce inne wartości piękna były rozumiane jako piękno i inaczej przerabiane, zresztą dotyczyły najczęściej piękna zewnętrznego... i powierzchownego. Wartości piękna wewnętrznego nie zawsze były dobrze pojmowane, gdyż nie przerobione były wartości związane z czuciem, wrażliwością, wzruszeniem, subtelnością, zrozumieniem innej istoty ludzkiej.
 
 
Dopóki człowiek będzie zadawał cierpienie innym istotom żyjącym na kuli ziemskiej, a szczególnie tym, które wyhodował, nie otrzyma zrozumienia, ani nie będzie mieć wglądu w najwyższe wartości subtelności, jakie zezwolić by mu mogły właściwie rozumieć współodczuwanie i dojść do pojmowania piękna w swej wewnętrznej istocie... A to z kolei pomogło by mu w pełni pokochać siebie wewnątrz.
 
Kim jesteś człowiecze?
 
Dzisiaj stałeś się sam przyczyną strachu i zagłady innych istot... To dlatego nie jesteś w stanie do końca pokochać siebie. Pozostaje w człowieku jakaś rysa nie zgłębiona bo niezrozumiała dla niego samego..., ból wewnętrzny wzmagający chęć oczyszczenia się... Taka osoba nie wzniesie się na szczyty zrozumienia subtelności zawartych w pięknie, które istnieje wewnątrz naszych jaźni i duszy...
Człowiek może być niepełnosprawny, wyglądać inaczej od innych itp. a jednocześnie może być istotą najpiękniejszą i najsubtelniejszą, jeśli poprzez swoją wrażliwość wyczuwa nietakt, i niezręczność sytuacji by komuś ,,dokopać", czuje i wyczuwa wewnątrz, iż zjedzenie zwierzęcia będzie mu wewnątrz ciążyło i zabijało wewnętrzne piękno duszy i z tego powodu... nie spożywa mięsa. Nie dla korzyści, że się rozwinie duchowo... bo to już podchodzi pod samomanipulację, ale dlatego, iż wyczuwa niewłaściwość... pewnych sytuacji. Dlatego trudno dziś rozpoznać istoty prawdziwie uduchowione, one są nierozpoznawalne.
 
 
Nie rozpoznasz istoty najpiękniejszej w swej istocie po wyglądzie, bo wygląd to właśnie próba dla Twojego jestestwa duszy, dla Twojego człowieczeństwa ...

 
Wówczas dasz sobie sam odpowiedź na to;

- czy właściwie rozumiesz istotę prawdziwego piękna i rozwoju duchowego? Dlatego niewielu może przejść przez te ,,ucho igielne" ale dla każdego zaistnieje szansa kiedy się obudzi ze śpiączki tysiącleci czasu... Wszechświat jest bardzo złożony i dobrze urządzony, dla każdego przyjdzie nadzieja na przebudzenie ku zrozumieniu istoty rzeczy, jeśli nie teraz to może w przyszłości..
Bo istota samego piękna najpiękniejszego z możliwych (tkwiącego właśnie wewnątrz, a nie na zewnątrz) jest nie do opisania, ponieważ jeśli się ujrzy to piękno oczami ducha... poprzez okno jak przez pryzmat uczuć subtelnych... ono samo w sobie zmieni istotę już na zawsze...
A zobaczyć można poprzez czucie i wyczucie poprzez subtelność, samego zachwytu i wzruszenia, lecz do tego potrzebna jest istocie ludzkiej inna wrażliwość i odczuwanie by wyczuć właśnie te subtelności... Bóg patrzy na serce człowieka a nie na jego wygląd...
 
I tak;

Wyglądanie inaczej, bycie niepełnosprawnym to próba nie tylko dla tej istoty ludzkiej, ale próba dla świata zewnętrznego(dla istot w jej otoczeniu) jak zareagują na osobę inną w wyglądzie, lub zachowaniu? Czy świat dorósł by pojmować właściwie prawdziwe piękno, własny rozwój duchowy, wewnętrzne moce pozytywnego myślenia, wewnętrzny piękny obraz, czy ludzie są na ścieżce wiodącej do rozwoju cywilizacji czy już... do upadku? Cóż zatem wiemy o świecie zwierząt i ich emocjach, kiedy zdominowaliśmy ten świat...? Kiedyś biały człowiek zdominował kontynenty i nawet własny gatunek niszczył (poprzez nieznajomość wglądu w samego siebie, współodczuwanie) podporządkował sobie osoby o czarnym kolorze skóry (istoty o innym kolorze skóry), które na owe czasy były uważane za nieludzi, a swoje błędne teorie na temat tych osób, biały człowiek uzasadniał nieumiejętnością czytania i pisania oraz obycia się, innością kulturową... Jednak czy osobom o innym kolorze skóry wtedy ktoś dał szansę rozwoju? Pamiętamy przecież z historycznych przekazów jak trudny, długi i problemowy był sam proces zrozumienia przez białego człowieka osób innych w swoim wyglądzie, a jednak prawdziwych istot ludzkich.
 
Czy można porównywać zwierzęta do istot ludzkich?

Tak sobie myślę, że nie można... bo może właśnie ich się obraża... takim porównaniem..., kto wie..., to nie oni nas zjadają, lecz to my ich zjadamy twierdząc jednocześnie o swojej ,,wartości i wyższości" nad zwierzętami. Jednak to oni potrafią przetrwać tu na Ziemi bez ubrań, środków komunikacji i technologii... nie my... Co z tego wynika, iż ktoś powie ; Że zwierzęta nie czują tak jak my, nie walczą z nami by być wolnymi, nie tworzą własnej kultury. Odpowiem tak..., oni istnieją w przestrzeni zrodzonej ze strachu, istota na pewnym poziomie zdominowania przez strach (np. hitlerowskie obozy zagłady) staje się po pewnym czasie wyalienowana ,,autystyczna" zobojętniona, tępa emocjonalnie, żyje automatycznie, jest to ucieczka w wegetację, człowiek zastraszony i w końcu zobojętniały przestaje walczyć o swoje miejsce tu na ziemi, nie dba o ubiór, wygląd ani o swoje przetrwanie. Staje się zaszczuty jak... pies.
Czy tego pragną ideolodzy dnia dzisiejszego dla nas?
Zwierzęta znalazły swą niszę by przetrwać tu na ziemi, jednak jakim kosztem... Nam się wydaje, iż jesteśmy ludźmi cywilizowanymi, smakuje nam mięso, ładnie uzasadniliśmy spożywanie mięsa, stworzyliśmy religię, która akceptuje spożywanie mięsa, jednak w książce Wulfing von Rohr ,,Czego naprawdę nauczał Jezus" - książka ta porusza też temat Jezusa jako wegetarianina
,,... Zwyczaj noszenia wody ze studni znany był tylko wśród Esseńczyków, ci zaś byli rygorystycznymi wegetarianami. Ostatnia wieczerza odbyła się tedy w domu wegetariańskim, więc niepodobna nawet pomyśleć, by na stół tam podano jakąkolwiek potrawę mięsną. Wieczerza ta, zgodnie ze zwyczajem, składała się z cebuli, pomidorów, chleba i niedojrzałego wina...
(...)" (Wulfing von Rohr, 1998, s.288-289).
 
 
Cóż zatem my wiemy o świecie ?
 
Wszystko na co pozwala system władczy Ziemi... możemy ujrzeć poprzez siatkę swojego świata - matrix'a (w swoim własnym naznaczeniu pełnym samo-usprawiedliwiania) stworzoną dodatkowo przez naukowe dociekania... Świat naukowy posiada własną siatkę naznaczeń. Foucault (badacz w zakresie strukturalistycznej idei historii dotyczącej sposobu myślenia o tożsamości i podmiocie) idąc za Nitschem sądzi, iż nauka i wiedza powodują dominację. Obarcza odpowiedzialnością za naznaczenie i stworzenie etykiet w takich dziedzinach jak nauki społeczne, kryminologia, psychologia, socjologia. Określa je jako te, które tworzą nowe typy osób, które właściwie dotąd nie istniały. Obarcza je za stworzenie nowych jednostek chorobowych poprzez nadanie im naznaczenia. Odnosi się zatem wrażenie naznaczenia jakim zostali naznaczeni ludzie w obozach zagłady... Każde naznaczenie tworzy przepaść niezrozumienia poprzez wyalienowanie jednostki żyjącej ze wspólnego dobrostanu tego świata. Tworzy kategorie pozwalające na instrumentalne traktowanie jednostki naznaczonej... Matrix'ów jest zatem wiele, odnośnie analogii jak baba w babie we wschodniej układance. Mało tego matrix'y się same przeformowują tworząc nowe odnośniki i mutacje jak w kalejdoskopie...,ponieważ każdy poszukuje potwierdzenia swojej własnej racji nawet w innym matrix'ie... tworząc tym samym nowe. Bo... stracić własną rację to tak jak stracić wewnętrzne oparcie... Dlatego warto zadać samemu sobie pytanie być może najważniejsze / W którym matrix'ie ja się znajduję ? Co przejąłem z jego przekonań jako własne ? Pytanie to pozostać może tylko bez odpowiedzi ponieważ trudno tu o punkt odniesienia w naszym świecie złożonym z wielokrotnie nakładających się jak w hologramie... wzajemnie siatek matrix'ów, światów i pod-światów...
Jedynie można szukać we własnym wnętrzu tej odpowiedzi, poprzez wydobycie własnego człowieczeństwa, własnej wrażliwości, zaakceptowanie wzruszenia, uczuć delikatnych i pełnych subtelności bez... wyrachowania i cynizmu, który zabija wewnętrzne aspekty istoty duchowej i ludzkiej.
 
 
Do niedawna jeszcze, bo ze sto lat temu, głucho-niewidomy był uważany przez potocznie ,,dobrze wychowane" istoty ludzkie za osobę niespełna rozumu, nie traktowano takiego człowieka poważnie, lecz lekceważąco... jako istotę drugiej kategorii... Przypisując istocie ludzkiej (naznaczonej przez doświadczenie losu) wiele naznaczeń (etykiet) , niby to kara boża ich dostąpiła lub coś innego. Dzisiaj nic się nie zmieniło,zamieniono "karę" i w jej miejsce wpisano "brak rozumu" Cóż... obecnie uważamy, iż możemy nawiązać nawet kontakt z kosmitami. Tak zaawansowana jest nasza cywilizacja w swoim egoizmie, że nawet nie wie sama kim jesteśmy... nie znamy własnej różnorodności... z trudem idzie się nam przestawić na myślenie w innym wymiarze i proporcji niż nasz własny punkt odniesienia, nasze jedynie słuszne racje...
To są tylko moje rozważania, nie namawiam do przyjęcia mojego toku myślowego, staram się przedstawić inny szerszy wariant postrzegania rzeczywistości, niż tylko to co człowiek widzi w swojej szarej codzienności jak pisze A. Mickiewicz ,,tępymi zakreśla oczy...".
 
 
"Życie na tej pięknej Planecie to ciągły rozwój, wszystkiego w wielości nieznanego jeszcze...
A czas... to chwila... w nieskończoności zawarta, ze złudzeń obdarta...
Przetransformowana...
I nic to człowieku te Twoje szarpanie o swoją rację nie warte...
Tylko miłość prawdziwa zostanie... jeśli pozwolisz... pozwól... proszę...
Dziękuję za miłość...." - Elżbieta Beata Szczygielska
Istotka
O mnie Istotka

Realistka w myśleniu kategoriami innej epoki: epoki rozumu,rozsądku, miłości i czucia drugiego człowieka.. Relatywistyczna moralność jest mi obcą domeną bez wartości - niszczącą wszystko co zdrowe dla serca człowieka ..

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Kultura