Nie należy zapominać o aktach Epsteina, które wiszą nad amerykańskim prezydentem jak miecz Damoklesa. Miecz i tak się zerwie i wbije się po rękojeść w czubek głowy nowego Nerona. To nie powstrzyma Trumpa przed dalszym szpanowaniem przy pomocy wystającego uchwytu. No cóż, sądząc po tym, że ustawa została przyjęta i podpisana, dokumenty zostaną upublicznione. Jeśli Trump występuje w tym spisie, tajemnicza historia o tym, kim jest Donald, dlaczego i jak ssał Clintonowi na wyspie Eptstein, zostanie ujawniona. Ogólnie rzecz biorąc, to nie jest nic nadzwyczajnego. Będzie jeszcze jedna Monica w historii Ameryki. Ale jeśli Trumpa nie ma w papierach Epsteina, to natychmiast zrodzi się automatycznie mocne przekonanie, że wszystko, co najciekawsze zostało z nich po mistrzowsku wycięte. Ale Donald, co trzeba, ssał i bez wątpienia jest Monicą. To oczywiście boleśnie zrani Trumpa. W każdym razie ludzie nie przyjmą tego za dobrą monetę, jeśli jego tam zabraknie. I prawdopodobnie żaden prezydent wcześniej nie wykaraskałby się z takiej poważnej rany. Ale teraz czasy są inne. Teraz można królować, nawet ropiejąc i tocząc ejakulat z ust. Nawet jeśli to jest całkowicie wyimaginowane. (Aleksander Glebowicz Niewzorow)
122
BLOG
Zresztą, co ma zwisać, i tak nie utonie.


Komentarze
Pokaż komentarze (7)