A w tej sytuacji spalona, krwawiąca, doświadczona, zahartowana w bojach i ukształtowana przez wojnę Ukraina, nieuchronnie staje się siłą, która może przywrócić UE potencjał militarny i dawną potęgę, a swoją drogą także dawne znaczenie. A Kreml zdał sobie z tego sprawę z ogromnym opóźnieniem. Zrozumiał to, zrobił w gacie i zawył zacinającym się tenorem Miedwiediewa. Jak Państwo chyba pamiętacie, na początku Putin był bardzo wyrozumiały wobec perspektywy przystąpienia Ukrainy do UE: cóż tam, chcą, proszę, jakie problemy? Ale teraz Dmitrij Anatoljiewicz Miedwiediew oświadczył, że Federacja Rosyjska, no patrzcie Państwo sami, nie pozwoli Ukrainie przystąpić nie tylko do NATO, ale także do UE. I tak to po prostu powiedział bez owijania w bawełnę, że nie pozwoli. (Aleksander Glebowicz Niewzorow)


Komentarze
Pokaż komentarze (11)