Ten wyimaginowany, fantastyczny, całkowicie wydumany atak spowodował panikę w Rosji i na Kremlu. Rzeczywiście wywołał panikę. To znaczy, że seryjny morderca, maniak, przestępca – cóż, sami Państwo wszystko wiecie, po bezsensownym zabiciu kilku milionów ludzi przy pierwszym urojonym zagrożeniu zatrząsł się, zainscenizował histeryczne szlochy przed całym światem i pobiegł ze skargą do Trumpa i Uzbeków. To znaczy, że Rosja, która rozpętała koszmar, rozpoczęła wojnę, zorganizowała inwazję i ludobójstwo, wykazała się osłupieniem i tchórzostwem przy pierwszym sfingowanym przez samą siebie niebezpieczeństwie. Z grubsza rzecz biorąc, ci, którzy twierdzą, że są narodem wojowników, muszą również przyjmować ciosy z godnością, rozumiejąc ich legalność i nieuchronność w trakcie wojny. A w tym samym artykule, gdzie jest przytaczany i cytowany Trump, są jeszcze bardziej ciekawe stwierdzenia – każdy zamach na Putina jest z góry usprawiedliwiony. (Aleksander Glebowicz Niewzorow)
221
BLOG
Eksplozja paniki


Komentarze
Pokaż komentarze