— W całej historii tego gabinetu transmisja negocjacja na żywo dozwolona była jeden jedyny raz, i to nie 10 sekund powitania, ale cała rozmowa trwająca pięćdziesiąt minut. Czy wie pan, kiedy w całej historii Białego Domu ten jedyny raz się wydarzył?
— Kiedy Jelcyn odwiedził Clintona?
— Nie. Wtedy, gdy Zełenski pokłócił się z Trumpem i Vance'em. To było przedstawienie! Biały Dom nigdy nie godził się na przecieki z negocjacji, a tu transmisja na żywo. I przypadkowo się pokłócili, a nawet rzucali mięsem.
— Cóż, to nie były bezpośrednie negocjacje, to była konferencja prasowa, tam byli dziennikarze oraz inne osoby. Ale normalnie dziennikarze nie mają wstępu.
— To była rozmowa Trumpa z Zełenskym i Vance'em, w trakcie której Zełenski rzucał mięsem w Vance'a, kiedy się pokłócili. To było przedstawienie. Trump jest aktorem i specjalistą od inscenizacji, a Zełenski też jest aktorem. Dwóch aktorów, ale jeden najął tego drugiego. A na tamtym spędzie odstawiono kabaret.


Komentarze
Pokaż komentarze (5)