No to teraz odbyło się obszerne opublikowanie szczegółów ohydnych rozrywek amerykańskiej elity. Co w tym dobrego? Dobre w tym to, że całkowicie pozbawia Moskwę kluczowego narzędzia szantażu, bo archiwum zostało opublikowane. Zgredek jest teraz wolny. A Trump nie ma potrzeby dalej grać wielbiciela Putina. Jeśli to otwarcie akt nie zniszczy Donalda, to całkowicie rozwiąże mu ręce. Nie będzie już musiał się bawić w dwulicowość ani sknerzyć z tomahawkami. Być może dziś, rozważając trzy miliony stron obrzydliwości, jak to jest w przypadku Epsteina, trzy miliony stron obrzydliwości, gdzie jest wspominany setki razy, Donald Trump oczywiście zastękał. Ale powinien pamiętać, że akta Epsteina idealnie dadzą się wyprać łzami Putina. (Aleksander Glebowicz Niewzorow)
145
BLOG
Zgredek na swobodzie


Komentarze
Pokaż komentarze (10)