Symbolem wszech-planetarnej sekty Epsteina, czyli sekty pedofilów, mógłby zostać, jak dziwnie by to nie brzmiało, rosyjski feldmarszałek, Jego Jaśnie Książęca Mość Kutuzow. Oczywiście nie on jeden, bowiem historia świata jest ubita na sztywno świństwami takich pedofilów, ale posąg Michaiła Iłłarioniewicza Kutuzowa byłby najbardziej logiczną ozdobą tej niegdyś tak przesławnej wyspy sprośności. Dlaczego właśnie Kutuzow? Rzecz w tym, że w przeciwieństwie do innych wielbicieli dziewczynek feldmarszałek był kimś, kogo byśmy nazwali pedofilem z zasadami. Nigdy nie ukrywał swoich namiętności. Osobiście opieprzał oficerów za ich związki z „rupieciami”. „Rupiecie” to, powiedzmy sobie, były staruchy, jeśli się trzymać dziewiętnastowiecznego żargonu. A staruchy, według poglądów Jego Jaśnie Książęcej Mości Michaiła Iłłarioniewicza Goleniszczowa-Kutuzowa, to były istoty płci żeńskiej w wieku powyżej latek szesnastu. (Aleksander Glebowicz Niewzorow)
133
BLOG
Współczesna Sodoma i współczesna Gomora w perspektywie zarysu historycznego, czyli nihil novi


Komentarze
Pokaż komentarze (7)