Rosyjskie kłamstwa mają szczególną naturę. Są wulgarne i tandetne.
Co jednak nie dziwi, bo głównym nabywcą jest pauperyzowany motłoch, czyli raby telewizji.
Ale rosyjscy oficjele próbują nakarmić wszystkich polewką, którą nawarzyli dla swojej „domowej trzody”.
Teraz stary kremlowski раwіаn Ławrow publicznie biadoli, że „Duch z Anchorage wyparował”.
Ten „duch” to kolejny mitologem i koślawy wymysł.
Wynikiem spotkania w Anchorage było demonstracyjne pozbawienie obiadu zarówno samego Putina jak i całej rosyjskiej delegacji.
Trump ostentacyjnie odmówił nawet przekazania Rosfederastom prezentów protokolarnych, co w tłumaczeniu z języka dyplomacji międzynarodowej oznacza uznanie rozmówców za baranów i przygłupów.
Nie zawarto umów ani nie podpisano żadnych dokumentów, memorandów, encyklik ani listów intencyjnych.
Po wysłuchaniu agresywnych bredni Putina, kolejnego „Wowo o wyprawie Igora”, Rosjan ciupasem załadowano do samolotu i odesłano z powrotem.
Tak, upiora wzięto na małą przejażdżkę limuzyną prezydenta Stanów Zjednoczonych i zaoferowano mu krzesło. Tak, pacjent z Kremla promieniował całą okazałością swojego botoksu.
Ale procedura nie wykroczyła poza badanie gwałtownego pacjenta przez głównego lekarza.
„Duch z Anchorage” to kolejny rosyjski mit, tęsknota po krótkim pobycie w recepcji Głównego Biura Światowej Kliniki.
Tam opukali młotkiem, przebadali jamę ustną i rozpoznali refleksy niełatwego pacjenta.
W następstwie zdecydowali się na zaostrzenie sankcji. Zmienili także stężenie leku przeciwpsychotycznego w kroplówce.
Tak, główny lekarz początkowo udawał dobrotliwego, ale wkrótce zrzucił maskę życzliwości i poprosił o jak najszybszy powrót pacjenta na oddział.
Ławrow oświadczył, że duch z Anchorage zaczął wyparowywać
„Duch to atmosfera, która była koleżeńska, pełna wzajemnego szacunku. Ale duch zanika” — ubolewa szef putinowskiego MSZ-u, że umowy między Rosją a Stanami Zjednoczonymi ulegają udynieniu.
Badanie kontrolne w Anchorage nie przyniosło absolutnie żadnych podstaw do dumy czy nadziei.
Teraz Ławrow snuje spekulacje, których prymitywność jest widoczna dla wszystkich z wyjątkiem hospitalizowanych w izbie chorych zwanej Federacją Rosyjską. (Aleksander Glebowicz Niewzorow)
@nevzorovtv
https://t.me/s/nevzorovtv


Komentarze
Pokaż komentarze