Wprowadzone w Wikipedii zmiany, które miały miejsce w minionych latach nie doprowadziły do jej poprawy jakościowej, przynajmniej odnośnie polskiej części. Polska wikipedia wciąż pozostaje w tyle za wikipedią angielską czy nawet hiszpańską. Że tak jest, wystarczy spojrzeć choćby na hasło "Ludność Polski".
Cytat z wikipedii:
Przyrost naturalny jest zróżnicowany regionalnie. Przyczyniają się do tego konteksty historyczne i społeczne – np. naGórnym Śląsku występuje jedna z najwyższych w kraju dzietność na kobietę, a mimo to ludność tego województwa zmniejsza się. Spowodowane jest to znacznymi migracjami, głównie starszych osób, które w latach 70. przybyły tu do pracy w przemyśle, a teraz na emeryturze wracają w swoje rodzinne strony. Z kolei Warszawa jest najstarszym miastem w Polsce, o ujemnym przyroście naturalnym a mimo to z powodu migracji liczba ludności miasta rośnie.
Obszarami o najwyższym przyroście naturalnym pozostająMałopolska, województwa północne i wschodnie (wyjątkiem jest tutajwojewództwo podlaskie), a najniższy i ujemny przyrost naturalny odnotowuje się w województwach zachodnich (z wyjątkiemWielkopolski iPomorza Zachodniego gdzie przyrost jest dodatni) i centralnych, w szczególności włódzkim.
Oprócz tego, że brak tu podanych źródeł, na których oparte są te informacje, podane są tu jawnie fałszywe tezy:
- że na Górnym Śląsku jest jedna z najwyższych dzietności na kobietę
- że Warszawa (...) jest miastem o ujemnym przyroście naturalnym
- że województwa wschodnie zaliczają się do województw o najwyższym przyroście naturalnym
Powołam się na publikację GUSu, aby zweryfikować trzy powyższe twierdzenia:
http://www.stat.gov.pl/cps/rde/xbcr/gus/PUBL_oz_miasta_wojewodzkie_nr_18.pdf
Na stronach 56-58 tej publikacji możemy zauważyć (jeżeli dokładnie patrzymy), że:
średnia dzietność (współczynnik dzietności) w Polsce to 1,39 dziecka na kobietę (2008), w województwie śląskim (potocznie zwanym Górnym Śląskiem) zaś 1,298
Na stronie 15 mamy najnowsze dane o przyroście naturalnym w dużych miastach, w tym w Warszawie (dane za I półrocze 2009:
liczba urodzeń to 9950, zaś liczba zgonów 9394 - a więc dodatni przyrost naturalny
Chcąc porównać dane z województw wschodnich na temat liczby ludności należy sięgnąć do corocznych publikacji GUS.
- podkarpackie notuje dodatni przyrost naturalny, ale w całości jest on wysysany przez ujemne saldo migracji do innych województw i tradycyjnie duże za granicę
- lubelskie i podlaskie od lat notują ujemny przyrost naturalny, a spadek ludności jest jeszcze większy z powodu ujemnego salda migracji
Ale nie tylko w Wikipedii znajdują sie jawnie fałszywe dane, można je także znaleźć w CIA Factbook,który "intuicyjnie" oszacowuje pewne liczby. Na przykład odnośnie Polski jest zawyżona liczba mieszkańców (ponad 38,5 mln), wg CIA Factbook w Polsce jest niższy przyrost naturalny niż wg GUSu, wręcz nie występuje. Dzietność na kobietę jest określona na poziomie 1,28 dziecka na kobietę, mimo że danych za 2009 rok w Polsce jeszcze nie znamy, a już wiemy, że po I połowie roku 2009 liczba urodzeń wzrosła, zatem wzrosła zapewne dzietność i to powyżej poziomu 1,4. Nie wiem dlaczego CIA ustala dzietność w Polsce na poziomie minimum gdzieś z początku obecnej dekady. Nie ma to jak zdołować sojusznika i poklepać go za to po ramieniu - tradycyjna taktyka Amerykanów.
Także posługując się prawdopodobnie intuicją lub bezradnością w gromadzeniu danych CIA Factbook ocenił (sfałszował?) dane na temat dzietności w Szwecji i określił ją na 1,67 w roku 2009, podczas gdy w 2008 wyniosła 1,9 urodzeńna kobietę (patrz: http://en.wikipedia.org/wiki/Demographics_of_Sweden). Jak w ciagu roku do tego doszło - CIA tego nie wyjaśnia, a Szwedzi jeszcze tego nawet nie policzyli. Wiadomo jedynie, że na szwedzkiej wikipedii figuruje liczba 1,66, ale za 2006 rok -
http://sv.wikipedia.org/wiki/Sveriges_demografi - Totalt födelsetal: 1,66 barn per kvinna.
Do anglojęzycznej Wikipedii czy szwedzkojęzycznej mam większe zaufanie niż do jej polskiej wersji,bo jednak bardziej dba się o źródła zaczerpniętej informacji, a CIA Factbook to szczyt braku profesjonalizmu (ludność Hiszpanii określonana 40,5 mln, mimo że większość instytucji policzyła ją na ponad 46 miliony).
W tytule padło określenie: antypolska propaganda. To ciężkie oskarżenie,ale ma ono wywołać zmiany na Wikipedii (zwłaszcza polskiej) w celu ściślejszego związania jej z faktami, a nie z domysłami. Na CIA nie mam wpływu - Amerykanie muszą się jeszcze uczyć profesjonalizmu. Fakt, że cierpią na amatorstwo w każdym calu.



Komentarze
Pokaż komentarze (6)