Podstawowa składka podatku VAT to 22 %. Jest ona dość wysoka. Niemniej nie obejmuje ona tzw. towarów wrażliwych, takich jak leki czy artykuły spożywcze (w większości), dlatego dotkliwość jej zwiększenia nie będzie tak wysoka, jak byłoby w przypadku podniesienia stawki z 7 do 8%. Spowodowałoby to bowiem niezadowolenie prawie całego społeczeństwa, podczas gdy stawka 22% jest najbardziej istotna dla tych z dobrą sytuacja materialną, bo to u nich udział wydatków na produkty ze stawką 8-procentową jest najmniejszy (stosunkowo niewielki procent dochodów wydaje sie na zywność i leki). Toteż uzyteczność społeczeństwa nie spadnie znacząco w wyniku podniesienia podstawowej stawki VAT do 23%. Jest to poza tym dobry krok, bo nie uderza znacząco w najbiedniejszych, poprawia ich położenie względem bogatszych warstw społeczeństwa. Poza tym jest to dobry krok w polityce gospodarczej: podatki podwyższa się w czasie lepszej koniunktury, a nie gorszej, po to by w czasie złej koniunktury podatki obnizyć. Polska się uczy tego, kraje bałtyckie się tego nie nauczyły i podwyższały podatki w epicentrum kryzysu.
Nieprzemyślane ciecia przywilejówe socjalnych mogłyby tylko zachwiać poparciem dla rządu i zwiększyć dystans do niego. Należy czynić tylko cięcia zasadne, a więc wobec rencistów, emerytów mundurowych i w jakimś stopniu ewolucyjnie wobec rolników upodabniając do siebie oba systemy: zusowski i krusowski.
Polak mądry po szkodzie - przy takiej polityce, to powiedzenie nie znajdzie potwierdzenia.



Komentarze
Pokaż komentarze (9)