sanovius sanovius
236
BLOG

Rząd robi dobrze z OFE

sanovius sanovius Gospodarka Obserwuj notkę 9

 Odniosę się teraz do artykułu, umieszczonego na portalu money.pl:

http://www.money.pl/emerytury/raporty/artykul/rzad;zlupi;nas;podwojnie;nowe;pomysly;nizsze;emerytury,185,0,7264

57.html

Zdaniem redaktora portalu, który przecież musiał zaakceptować ten tytuł, z resztą w zgodzie z treścią artykułu, rząd złupi nas poprzez cięcie emerytur, które nastąpi w  wyniku zmiany struktury składek, tzn. obniżenia wymiaru składki przekazywanej do OFE i zwiększenia  wymiaru składki przekazywanej do ZUS.

Odniosę się tu do kilku tez tegoż artykułu:

Rybiński:  To pierwszy krok do tego, by kompletnie rozmontować system emerytalny - ocenia prof. Krzysztof Rybiński, były wiceprezes NBP. - Jeżeli taka zmiana wejdzie w życie, będzie miała znaczący wpływ na obniżenie wartości naszych przyszłych emerytur - podkreśla ekonomista.

Pytanie, na czym Pan Rybiński opiera swoje argumenty?

Z kolei Money.pl:  Money.pl policzył, jaki wpływ na nasze emerytury może mieć zmniejszenie składki przekazywanej do OFE z 7,3 do 5 procent. Założyliśmy, że 25-letnia osoba, która zaczęła w tym roku pracę, zarabia średnią krajową, czyli 3197 złotych brutto. Jej wynagrodzenie będzie rosło w tempie 2,5 procent rocznie. Kobieta zakończy karierę w wieku 60 lat, a mężczyzna 65 lat.

Okazuje się, że po zmianie zasad przekazywania składek do OFE miesięczne emerytury będą niższe od 148 złotych (kobieta) do 342 złotych (mężczyzna).

Emerytura 25-latka zarabiającego średnią krajową*
  kobieta mężczyzna
Przeciętne wynagrodzenie w momencie przejścia na emeryturę 7 589 8 507
Prognoza emerytury na obecnych zasadach 2 448 4 907
Prognoza emerytury - zmniejszenie składki dla OFE do 5 proc. 2 300 4 565
Różnica -6,05%
-6,97%

 

Ok, rozumiem, po obliczeniach, ze część OFE będzie mniejsza niż zakładana, ale z tego co czytam dalej, widzę że spadnie udział skłaym stopniu uzależniona jest od niestabilnej sytuacji na rynkach finansowych, a wzrośnie składka do ZUSu co spowoduje większą stabilność systemu emerytalnego. Skąd więc to ogólne przekonanie, ze emerytury będą mniejsze? Nikt tego nie wyjaśnia i nikt nie mówi o wahaniach, jakie mogą zdarzyć się na światowych giełdach, a przecież z historii wiemy, ze są one znaczne.

Money.pl: W przyszłej emeryturze znacznemu powiększeniu ulegnie udział części przekazywanej przez ZUS. Bo o ile przy obecnych zasadach zajmowałaby ona 48 procent całości świadczenia, to już po zmianach sięgnie 62 procent.  taka zmiana w połączeniu z przekazywaniem obligacji emerytalnych zamiast gotówki znacznie ograniczy możliwości inwestycyjne funduszy emerytalnych. To bardzo duży błąd. Bo zamiast dać OFE większe możliwości inwestowania i powiększania naszych emerytur, rząd praktycznie neguje całą reformę emerytalną. Nie zdziwiłbym się, gdyby za kilka lat poszła za tym całkowita likwidacja OFE - uważa prof. Rybiński.

Money przy\naje więc, ze więcej będzie zalezało od działań ZUSu, który mimo wszystkich błędów, jakie popełnia, to inwestuje stabilnie i długoterminowo. Tymczasem OFE angażują się w rynek akcji i często, jako duże podmioty, robią to z opóźnieniem wobec reakcji rynków, odnotowując straty na nagłych załamaniach. To powoduje, ze jeżeli przyszłaby do nas długotrwała recesja, to emerytura nie wynosiłaby nawet 40 procent ostatniej płacy, ale może tylko 25 procent. Rybiński mówi tu o możliwościach inwestowania, ze to rząd powien w pierwszej mierze forsować. panie Rybiński, czym innym możliwości, a czym innym skuteczność. Na niepewnych rynkach duże podmioty, a nawet jednostki, często okazują się bezskuteczni wobec emocjonalnych zachowań tzw. inwestorów (czytaj: spekulantów).

Ponadto, jak widzimy, w wyniku przesunięcia części środków do ZUS mniej stracą (albo bardziej zyskają) kobiety, które przeciętnie krócej pracują i zwykle otrzymują mniejsze emerytury niż mężczyźni.

Ale, jak mówi rzymskie przysłowie: audiatur et altera pars.

Opinie rządowych ekspertów (co prawda też nie bezstronnych, podobnie jak "eksperci" OFE w rodzaju profesorów Balcerowicza i Rybińskiego.

Zastąpienie przepływów finansowych do OFE obligacjami emerytalnymi nie przyniesie żadnego uszczerbku. W dłuższym czasie trudno tak zarządzać aktywami takimi jak akcje czy obligacje by stopa zwrotu, była wyższa niż wzrost nominalnego PKB w tym okresie. A tak właśnie mają być oprocentowane obligacje emerytalne - podkreśla Bogusław Grabowski, członek Rady Gospodarczej przy premierze.

Z kolei efekt zmniejszenia części składki płynącej do OFE i zwiększenia tej, która trafia do ZUS-u zostanie zniwelowany tym, że przesunięte 2,3 proc. będzie indeksowane tak samo jak obligacje emerytalne, czyli inaczej niż część ZUS-owska - dodaje ekonomista.

Na pewno przez dłuższy czas system będzie musiał być dofinansowany z budżetu i neutralność finansową osiągnie nie za 30, ale na przykład za 40 lat. Ale w bliższej perspektywie budżet zyska - mówi Grabowski.

A teraz głos pragmatyka, ekonomisty, lecz nie-ideologa, byłego doradcy Prezydenta Kwaśniwskiego: Łatwo jest mówić, że trzeba ciąć wydatki. Ale ci krytycy, którzy podnoszą ten argument chyba nie zdają sobie sprawy z tego, jak to jest skomplikowane. A poza tym w krótkim czasie nie musi dawać odczuwalnych oszczędności - dodaje prof. Orłowski.

Jak więc widać, istnieje dwugłos (czy tez wielogłos) odnośnie kwestii OFE.

Jestem zwolennikiem takich zmian w OFE, które zwiększą stabilność systemu emerytalnego i zapewnią stosunkowo przewidywalną emeryturę, a nie emeryturę na zasadzie: bogatemu możliwości inwestowania w skuteczne instrumenty finansowe, a biednemu poleganie na ryzykanckim systemie emerytalnym, w którym znaczne jest prawdopodobieństwo głodu na emeryturze.

 

sanovius
O mnie sanovius

Miękki liberał w kwestiach społecznych i obyczajowych. Zwolennik budowy państwa funkcjonalnego, kierującego się przede wszystkim potrzebami ludzi i ich rozwojem. Sympatyk liberalizmu społecznego (socjalnego) w połowie drogi między neoliberalizmem a socjalizmem. Zwolennik utylitaryzmu i wielu herezji. W polskich warunkach jestem przeciwnikiem wielu polityków PiS, korwinowców,Gowina itp. W sprawach gospodarczych zwolenniki interwencjonizmu państwowego i państwa opiekuńczego. Zwolennik racjonalnej polityki, której działania są podyktowane analizą rzeczywistości. Niereligijny zwolennik wielodzietności. Przeciwnik skrajnego egoizmu.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (9)

Inne tematy w dziale Gospodarka