Naszą historię rozpoczyna pożar z sierpnia 1280r. dzwonnicy Belfort, siedziby władz miejskich oraz centrum handlu suknem, który jak podają historycy, spowodowany był skomplikowaną sytuacją polityczną wywołaną przez świeżo wzbogaconych kupców nazywających siebie „Ludem”. Lud ten stał w opozycji do elitarnych członków Hanzy flamandzkiej w Londynie, co nie przypadkiem zbiegło się z przejęciem władzy we Flandrii przez hrabiego Gwidona, który wypowiedział posłuszeństwo swym suzerenom z dynastii Kapetyngów. Zbawienny pożar, który zniszczył archiwum miejskie z wszelkimi statutami, przywilejami i nadaniami, dał Gwidonowi powód do wtrącenia się do spraw Brugii. Do tego w 1280r. wybuchły zamieszki stłumione przez hrabiego, a wywołane przez motłoch oskarżający samorząd (radę i ławników) o defraudacje. Następstwem tego było wydanie przez hrabiego nowych przywilejów tzw. konstytucji, które zastąpiły te spalone. Po stłumieniu kolejnej rewolty z 1281 wymierzonej tym razem w hrabiego i jego próby ograniczenia autonomii Brugii, Gwidon ustalił nowe podatki: rentę wieczystą, zniósł cła i ustanowił kontrolę finansów miasta.
W międzyczasie hrabstwo Gwidona nawiązało bliskie kontakty gospodarcze i polityczne
z Anglią, a flandryjskie warsztaty tkackie przerabiały coraz większe ilości angielskiej wełny, co powodowało rosnące uzależnienie od tego podstawowego surowca angielskiego. Zbiegło się to również z początkiem epickiego konfliktu między Francją a Anglią, który przekształcił się w konflikt zbrojny.
Próby oddzielenia Brugii od Francji skończyły się podbojem i okupacją Brugii i sąsiednich terytoriów przez Francuzów (Filip IV) w 1297r. Podbój sprowokowany był wypowiedzeniem posłuszeństwa przez Gwidona oraz uzyskaniem przez niego nigdy nie spełnionych gwarancji pomocy zbrojnej ze strony Edwarda I króla Anglii. Doprowadziło to do podziału ludności na obóz pro – (zwolenników króla Francji, głównie patrycjat) i anty – francuski (zwolenników hrabiego) i również nie przypadkiem zbiegło się z powstaniem cechów i gildii, które chciały dołączyć do uczestnictwa w sprawowaniu władzy w mieście, a drogą ku temu miało być udzielenie poparcia hrabiemu w walce przeciw królowi francuskiemu. Sytuacja tak istniała w większości miast Flandrii.
W 1300r., Brugia i terytoria okupowane, zostały wcielone bezpośrednio do korony francuskiej, co spowodowało pojawienie się nowych podatków, na budowę murów oraz fortyfikacji w mieście. W tych warunkach narodził się nowy bunt pod przywództwem tkacza i rzeźnika oraz 5 synów prominentnych członków stronnictwa profrancuskiego, których akt zdrady uprawomocnił obóz antyfrancuski. Doprowadziło to do przejęcia kontroli nad miastem przez członków cechów, a krwawa rozprawa tkacza Conica doprowadziła do rzezi zwolenników króla (rzeź wielkopiątkowa)
i odbudowania rządu „ludowego”.
Z wyjątkiem Gandawy, która pozostała wierna Filipowi IV, cała Flandria wypędziła starą oligarchię i rozpętała się wojna z Francją, w której w Bitwie Złotych Ostróg flandryjska piechota pokonała francuskie rycerstwo, co było I zwycięstwem piechoty nad konnicą w historii. Przegrana zakończyła się nadaniem w 1304r. przez Gwidona przywileju do wolnego handlu i uprawiania rzemiosła dla wszystkich mieszkańców, a członkowie cechów doczekali się swej reprezentacji
w radzie i ławie miejskiej.
Walki trwały jednak dalej, ze zmiennym szczęściem, a zakończyły się w 1320r. impasem, który jednak wiązał Flandrię ściśle z królem Francji.
W międzyczasie trwały walki polityczne w Brugii, a dodatkowo w latach 1315 – 1316 w całej Północnej Europie zapanował Wielki Głód, doprowadzając do migracji chłopów do miast. Sytuacje polityczną komplikowała walka o sukcesję hrabiego Flandrii. Stanęli do niej jego synowie, a konflikt zakończył się wydaleniem starszego, dziedzica Ludwika I, do Francji, a następnie jego śmiercią, jeszcze przed śmiercią ojca Roberta III (1322). W związku z tym władzę przejął uzurpator, młodszy syn Roberta de Cassel, który wprowadził w Brugii monopol na sprzedaż ałunu, sprzeciwiając się zawarciu pokoju z Francją. Jego działania doprowadziły do tego, iż ostatecznie do sprawowania władzy w Flandrii został namaszczony wnuk Roberta III kilkunastoletni Ludwik II, którego poparły miasta Flandrii.
Ten również nie cieszył się zbyt długo poparciem, gdyż prowadził anty angielską politykę spolegliwości wobec Francji, co doprowadziło to do rewolty chłopów (Jakub Peyt i Mikołąj Zannekin) i mieszczan z 1323r. rewoltę o, jak podają historycy, „nadmierne obciążenia podatkowe”, a walki trwały przez 5 lat, zadziwiając całą Europę swoją gwałtownością, kierując swą przemoc głównie przeciw elitom miejskim oraz hierarchii i strukturze Kościoła.
Systematyzując tzw. „rewoltę chłopską” to „o dziwo” w 1525r. pojawia się w Brugii, ni stąd ni z owąd, pośrednik handlowy, „krwawy bicz na duchowieństwo”, Wilhelm de Deken, sprzymierzeniec Londynu. Zostaje on burmistrzem, podporządkowując sobie część niechętnych Brugijczyków szturmem i zdobyciem kościoła NMP w Aardenburgu, w którym schroniła się część oponentów, naruszając nienaruszalny i respektowany dotąd azyl świątynny. Najważniejszą misją Dekena było naprawienie dobrych relacji z Anglią, co zaowocowało odnowieniem przywilejów handlowych przez Edwarda II . De Deken uznawał króla Anglii Edwarda III za prawowitego władcę Francji po śmierci Karola IV, ostatniego z Kapetyngów.
W tym czasie Ludwik II, zwolennik Francji, wpadł w ręce rebeliantów, a do walki o zwierzchnictwo nad Flandrią powrócił Robert de Cassel. Po drugiej stronie pozostała Gandawa, w imieniu której interweniował król francuski Karol IV, doprowadzając do bojkotu handlu z Flandrią, obłożenia papieskim interdyktem rebeliantów, co doprowadziło do uwolnienia w 1525r. hrabiego i zmiany stronnictw przez Roberta de Cassel.
Rabacja zakończyła się klęską flandryjskiej milicji w bitwie z Francuzami w 1328r. pod Cassel oraz konfiskatą majątków rebeliantów, i straceniem Dekena w Paryżu, za knowania przeciwko francuskiemu tronowi, a także wysłaniem 500 zakładników: głównie tkaczy, pośredników i hotelarzy, do Francji.
Przywódcą, który podjął sztandar de Dekena był Jacob van Artevelde z Gandawy, który w czasie gdy wprowadzono embargo na angielską wełnę, w 1336 r zawiązał koalicję z cechami i tkaczami przeciwko profrancuskiej polityce hrabiego. Stając się dyktatorem Gandawy stworzył sojusz z 3 innymi, najważniejszymi miastami Flandrii, po ty by znieść embargo, a w 1340r., na Placu Piątkowym w Gandawie, proklamował nawet królem Francji Edwarda III.
Po śmierci van Artevaldego, hrabia Flandrii Ludwik de Male zabiegał o dobre stosunki
z Anglią, a ogłaszając swą neutralność w konflikcie angielsko – francuskim, tak naprawdę podsycał ten konflikt. Dopiero po wydaniu swej córki za księcia Burgundii, brata króla Francji, zaczął sprzyjać Francji, doprowadzając do utraty miejsc w radzie miasta przez tkaczy i foluszników.
Sytuacją polityczną, jak mawiają historycy, tym razem zachwiała zaraza z 1349r. przez którą ucierpiała Brugia, co spowodowało zmiany na rynku sukeinniczym oraz gwałtowny wzrost ceny zbóż, a także bezrobocie i głód porównywalny z Wielkim Głodem sprzed 40 lat. Doprowadziło to do wybuchu rewolty w 1359r., kiedy to tkacze z Brugii sprzymierzyli się z tkaczami z Gandawy i Ypres, doprowadzając do przywróciła obecności cechów (55 cechów i 9 gildii) w samorządzie, proporcjonalnie do ich wielkości (cechy i gildie podzielono na 8 grup, a 9 złożona była z patrycjatu).
Prawdziwą władzę jednak dalej sprawowali najzamożniejsi kupcy, a ich wzajemne związki były silniejsze. Wraz z Ludwikeim de Male popierali oni stabilne kontakty z Anglią i niemiecką Hanzą. Ta polityka doprowadziła do rozkwitu handlu zagranicznego i usług hotelarzy, co doprowadziło do zrostu cen na sukna, a sytuację pogorszyło dodatkowo psucie monety przez Ludwika de Male oraz wzrost popytu na flandryjskie wyroby wełniane.
W tym czasie zwraca uwagę fakt, iż nastroje rewoltowe utrzymywały się we wszystkich najbardziej rozwiniętych ośrodkach Europy: Italia, Niemcy, Francja, Flandria.
Do kolejnej wojny doprowadziła prowokacja Brugii, która przez budowę kanału łączącego Brugię z rzeką Leie, chciała odciąć Gandawę od handlu zbożem. Wybuchła 6 letnia wojna domowa, najbardziej niszczycielska ze wszystkich konfliktów. Wojna ta doprowadziła do ustanowienia przyjaznych Gandawie rządów tkaczy w Brugii i Ypres, co doprowadziło do ucieczki Ludwika de Male do Francji. W 1380 r. de Male ponownie odzyskał władzę w Brugii, którą znów stracił po przegranej bitwie z Filipem Arteveldem synem Jacoba. To z kolei sprowokowało Francuzów do inwazji wojskowej i rzezi tysięcy flandryjczyków wraz z Arteveldem w 1382r., w bitwie pod Roosebeke. W 1383 r. Brugię najechali i splondrowali Anglicy, a wraz ze śmiercią Ludwika de Male Filip Burgundzki (zięć Ludwika, dowódca wyprawy) w 1384 r. przejął władzę we Flandrii, i zrozumiał wreszcie że należy utrzymywać dobre stosunki z Anglią i Hanzą niemiecką. Tym szlakiem miały w przyszłości podążyć także Antwerpia i Amsterdam.
Źródło: James Murray, „Brugia kolebka kapitalizmu” PWN, 2011.



Komentarze
Pokaż komentarze (6)