tatarczuch tatarczuch
328
BLOG

O skutkach ortodoksyjnego wychowania żydowskiego

tatarczuch tatarczuch Kultura Obserwuj notkę 2

Na podstawie książki "Życiorys własny przestępcy"

„Trzeba mieć więcej odwagi do przyznania się do zła niż do popełnienia go" - to słowa Urka - czyli złodzieja o międzynarodowej sławie, o przydomku Nachalnik - czyli śmiałek.

Książka to pamiętnik pisany podczas jednego z wielu pobytów w więzieniu przez złodzieja - recydywistę żydowskiego. Były kandydat na rabina uczący się w chederze (trafił tam przekupiony przez ortodoksyjną matkę słodyczami) i jeszywecie w Łomży i Bychowie (tradycyjne, zacofane szkoły religijne), ukochany i rozpieszczany przez matkę, syn zamożnej i cieszącej się szacunkiem żydowskiej rodziny kupieckiej, stopniowo stacza się na drogę występku. W tle pojawiają się meliny pijackie, szynki, domy rozpusty, i ciemne ponure sale więzień rosyjskich i pruskich - będących matką zbrodni, z których kolejno był wyciągany przez ojca, z których uciekał, aż wreszcie wyzwoliła go amnestia niepodległości 1918 r.

Dodatkowo z książki Nachalnika można się dowiedzieć, że Żydów-przestępców kryminalnych, czyli zwykłych bandziorów, nie było przed wojną tak mało. A już paserstwem i pornografią  zajmowali się w większości starozakonni.

Będąc w więzieniu Urke pisze: „Każdy przyzwoity człowiek sam powinien zadać sobie śmierć, gdy czuje, że staje się absolutnie zły.

W łotrzykowskiej szkole życia mówi się też: „Gezeł kusy muter" podając za Talmudem, z tym, że autor mimo swej religijnej indoktrynacji nie wierzy w Talmud, i jest człowiekiem który zachowuje dystans do ortodoksji gmin żydowskich. Jego bardziej interesuje prawdziwy wymiar człowieka, a nie narodowości.

Wnioski są przykre dla bohatera: tradycyjne ortodoksyjne wychowanie  prowadzi do występku.

Zastanawiam się, dlaczego książka wydana po raz ostatni w 1989r, do tej pory nie doczekała się wznowienia? A może właśnie dlatego, że obraz Polaka jawi się w niej jako obraz tego dobrego, tego, który nie poniża Żyda, ale mu pomaga, traktuje po przyjacielsku, i żyje w pełnej symbiozie i wzajemnym poszanowaniu. Nam przecież utrwalają wielcy pisarze i artyści, że jesteśmy antysemitami od urodzenia, więc nagle jak to? nie jesteśmy, a zresztą to złodziej, kto by mu uwierzył?

Warto przeczytać te wspomnienia, aby mieć obraz stosunków polsko - żydowskich przed wojną, widzianych oczami człowieka, który nie musi być poprawny politycznie, ponieważ jeszcze nawet nie słyszał co to jest i do tego siedzi w więzieniu. I do tego pisze też o pogromach - o dziwo nie polskich - wszak to dziś niedopuszczalne, gdyż My wiadomo - antysemici...

 

tatarczuch
O mnie tatarczuch

Jeźli dłużej na to zezwolimy, i obojętnem patrzeć będziemy okiem na to znieważanie dziejów starożytnych naszego narodu; utracimy na koniec całkowicie historyą narodową, a nowi dziejopisowie w siebie tylko nam wierzyć rozkażą - Tadeusz Wolański

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Kultura