biznes.interia.pl
biznes.interia.pl
pasmail pasmail
103
BLOG

(nie)POważne Zmiany W Rządzie

pasmail pasmail Polityka Obserwuj notkę 2

 

Wicepremier Rostowski
 
Z wielkiej chmury mały deszcz i chociaż nikt nie spodziewał się większych zmian zapowiadana od tygodnia rekonstrukcja rządu okazała się jak większość działań tej ekipy medialną wydmuszką. Premier Tusk ogłosił zmiany w rządzie. Wicepremierem został mianowany minister finansów Jacek Rostowski, na stanowisko szefa Kancelarii Prezesa Rady Ministrów zaproponowany został natomiast dotychczasowy szef MSW Jacek Cichocki. Jego miejsce zajmie Bartłomiej Sienkiewicz. O ile druga nominacja związana jest z powstaniem wakatu po tym, jak Tomasz Arabski został przesunięty na placówkę dyplomatyczną w Hiszpanii o tyle pierwsza nominacja ma charakter raczej kuksańca wymierzonego w Janusza Piechocińskiego będącego też na etacie wicepremiera. Nie wiem czy jest to spowodowane brakiem zaufania do szefa ludowców czy wewnątrzkoalicyjnymi przepychankami. Tusk twierdzi, że pierwsza nominacja wiąże się ściśle z priorytetami rządu na rok 2013 i 2014, w tym z działaniami prowzrostowymi i utrzymaniem dyscypliny finansów publicznych. Ma to pokazać, że oto w dobie kryzysu rząd stawia na pierwszym miejscu na ekonomię i wzrost gospodarczy. Problem tylko w tym, że Donald Tusk mógł obsadzić na tym stanowisku prestidigitatora z Koszęcina a efekt dla gospodarki byłby taki sam. Rostowski stosuje księgowe sztuczki i systematycznie zamiata państwowe długi pod dywan, za co otrzymał Gospodarczą Malinę za manipulację danymi i hamowanie inwestycji. Mimo, że największe pomyłki ministra idealnie nakładały się na wybory- widać dla dobra kampanii nowy wicepremier jest gotów czarować w liczbach- najczęściej minister finansów mylił się w prognozach. Były to pomyłki, albo w najlepszym przypadku zaklinanie rzeczywistości. Najlepiej widać to po szacunkach bezrobocia, które zawsze rozmijały się z rzeczywistością. I tak w 2011 roku według oficjalnych prognoz ministra bezrobocie miało wynieść na koniec roku niecałe 10 procent, a wyniosło 12,5 procent. Jeszcze gorzej było w 2012 roku, kiedy zamiast prognozowanych 10 procent, bezrobocie wyniosło 13,4 procent. W zeszłym roku minister rozminął się także z przewidywaniem wzrostu gospodarczego, który w pierwszych prognozach - czyli w założeniach budżetowych - miał wynieść aż 4 procent, a skończyło się na dwa razy gorszym wyniku. Oczywiście zawsze można to wytłumaczyć trudną sytuacją w światowej gospodarce i kryzysem. Nawet niektórzy politycy PO, kpią, że bywa on solidnie oderwany od rzeczywistości.
pasmail
O mnie pasmail

Dobro Polski jest dla mnie sprawą najwyższej wagi nie zabarwienia polityczne

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Polityka