Czyli Tusk Kontratakuje
Podczas czwartkowego posiedzenia zarządu PO, Donald Tusk poinformował, że wponiedziałek podejmie decyzję, co do obecności Jarosława Gowina w rządzie. Według członków zarządu partii, decyzja zapadnie po poniedziałkowym spotkaniu z ministrem sprawiedliwości. Jarosław Gowin miał we wtorek rozmawiać w cztery oczy z Donaldem Tuskiem i otrzymać sugestię, że albo sam poda się do dymisji, albo zostanie wyrzucony z rządu i Platformy Obywatelskiej.
Polityk bliski premierowi powiedział Gazecie Wyborczej, że był to realny scenariusz jeszcze w poniedziałek, ale nastroje Tuska …falują od ściany do ściany… Tusk tydzień temu podczas spotkania z klubem PO miał badać, na ile szabel w partii może liczyć minister sprawiedliwości. Okazało się, że za Gowinem wyszłoby niewielu posłów, na pewno John Godson i Jacek Żalek, ale o innych cisza, być może boją się,, wychylać’’.
Z większością potrzebną do przegłosowania wniosku w Sejmie nie będzie problemu, bo od trzech do siedmiu posłów Ruchu Palikota zgłasza chęć przejścia do Platformy Obywatelskiej, a w ostateczności można rozszerzyć koalicję o SLD, które przebiera nogami, żeby wejść do rządu jak powiedział rozmówca gazety. Z drugiej strony polityk bliski Jarosławowi Gowinowi twierdzi, że minister nie otrzymał żadnego ultimatum, lecz przyznaje, że Gowin może zostać wyrzucony a szanse ocenia po połowie.
Jarosław Gowin twierdzi, że nie wyobraża sobie, by szef jego partii oczekiwał od konserwatystów poparcia czegoś, z czym się nie zgadzają. Jak dodał, trudno wymagać od kilkudziesięciu członków partii, by poparli legalizację związków homoseksualnych. Oznaczałoby to, bowiem zrównanie takich związków z małżeństwem. Dodał też, że nie zamierza opuszczać szeregów Platformy Obywatelskiej. Jak mówi, jest to też jego partia i zamierza walczyć, by jej działania odpowiadały deklaracjom, składanym wyborcom. Poza tym jest zdania, że sprawa związków partnerskich jest tematem zastępczym.
Jakiś czas temu w artykule pod tytułem,, Ruch Gowina ‘’ pisałem o możliwości stworzenia po prawej stronie sejmu, podobnego tworu, co Ruch Palikota. Celem powołania do życia podobnego do Palikota klonu, lecz w deklaracjach przeciwnie zwróconego, byłoby podebranie części przyszłych wyborców Prawa i Sprawiedliwości oraz niezdecydowanych. Stwarzałoby to też wspaniałą sytuację dla Tuska, w której dwie sklonowane partie,, gryzą’’ się tematami zastępczymi, co bezpiecznie pozwoli odwracać uwagę od poważnych problemów gospodarczych i społecznych. Jarosław Gowin jak widać nie jest, lub nie jest już taką perspektywą zainteresowany, chyba, że jest to tylko następny akt spektaklu w celu uwiarygodnienia spontaniczności takiego posunięcia. Nie jestem zwolennikiem teorii spiskowych, a przynajmniej nie wszystkich, lecz w takich sytuacjach może coś być na rzeczy, biorąc pod uwagę zainteresowanie się tym tematem przez Gazetę Wyborczą. Niedawno była w,, wiadomych’’ mediach próba sondowania ewentualnego poparcia dla,, tercetu egzotycznego’’ w postaci czy… Giertych, Kamiński, Sikorski na tle smoleńskiego PiS i lewicującej PO, to jest to, czego oczekiwałby prawicowy wyborca?...
Jak widać GTW nie może dojść do wniosku, jaki wariant będzie najbardziej pożądany. Mówiąc Grupa Trzymająca Władzę nie mam na myśli jakiejś wydumanej, zhierarchizowanej grupy. Są to ludzie powiązani swoistą wspólnotą interesów finansowo-politycznych w Polsce tworzący układ, który wykrystalizował się przy Okrągłym( Korycie) Stole. Posiadając w swoich rękach większość mediów, szczególnie w telewizji i stosując znane już przecież od czasów przedwojennych techniki propagandy i socjotechniki mogą skutecznie wpływać na sposób myślenia i postrzegania większości społeczeństwa. Przynajmniej na tę część najbardziej na manipulację podatną.
P.O. jako partia polityczna to też towar na którym się zarabia. Trzeba w niego zainwestować, dbać o odpowiednią oprawę ,reklamować i w razie potrzeby wesprzeć marketingowo. Zastanawiam się tylko czy scenariusz został już przemyślany i domknięty, czy raczej wpuszczony w reality show i korygowany wraz nastrojami i sympatiami do produktu o nazwie Platforma Obywatelska.


Komentarze
Pokaż komentarze